Wyrosła, że ha!

October 10th, 2001

10-cio kilogramowa rzepa wyrosła w ogrodzie Piotra Naumczyka. Warzywo nie jest jedynym tak wielkim okazem wyhodowanym przez ogrodnika.

Na jego działce kilkukilogramowe buraki i marchewki to żadna nowość. – W ubiegłym roku miałem jeszcze większą rzepę – mówi Piotr Naumczyk. – Ważyła ponad 12 kilogramów. Moja rodzina zdążyła się już do tego przyzwyczaić.
Recepta na wyhodowanie kolosa jest – zdaniem pana Piotra – bardzo prosta. – Wystarczy używać tylko naturalnych nawozów i raz na jakiś czas odkwasić glebę. Najlepszy jest nawóz z kompostu, ale tylko z roślin wyhodowanych na działce – zdradził ogrodnik.

Autor artykułu: (LEG)

Ogłoszą alarm?!

October 10th, 2001

- Jesteśmy gotowi do akcji, ale stan techniczny naszych pojazdów jest fatalny – podkreśla Andrzej Chmielewski, komendant miejski straży pożarnej. – Na szczęście nie ma u nas obiektów, które – w związku z sytuacją na świecie – należałoby objąć ochroną – tłumaczy Roman Herezo, komendant zadłużonej komendy miejskiej policji. Jak finansowa zapaść służb odpowiedzialnych za ratowanie ludzi i mienia w sytuacjach ekstremalnych ma się do rzeczywistości?

Bezpiecznie?
- Czy w związku z trudną sytuacją na świecie, w Jeleniej Górze podjęto jakieś specjalne działania z zakresu poprawy bezpieczeństwa? – pytamy podinspektora Romana Herezę, zastępcę komendanta miejskiego policji. – Nie ma zbyt wielu zmian – odpowiada R. Herezo. – Na szczęście nie ma u nas obiektów, które należałoby objąć specjalną ochroną – dodaje. Zdaniem R. Herezy jedna flaga amerykańska w piechowickiej firmie oraz McDonald’s to w zasadzie jedyne obiekty związane z USA, będące w kręgu ryzyka. – Działania specjalne podejmuje się w ośrodkach, gdzie są przedstawicielstwa Stanów Zjednoczonych oraz duże instytucje i agendy tego państwa – tłumaczy komendant Herezo.

Straż na porządek
- Sprawujemy raczej funkcję administracyjną i porządkową – powiedział nam Jacek Winiarski, zastępca komendanta straży miejskiej. – Zapewnienie bezpieczeństwa nie leży w naszej gestii. Jak mówi J. Winiarski, patrole pracują normalnie. Nie ma stanu zwiększonej gotowości. Ale gdyby co, brak odpowiedniego sprzętu może wręcz uniemożliwić akcję strażakom. Z powodu braku pieniędzy – nie spłynęły do tej pory środki obiecane przez rząd za akcję powodziową – w garażach jeleniogórskiej strażnicy stoją zepsute pojazdy. – Auta nie będą jeździć przez około dwa miesięce. Czekamy na lepsze czasy. Kondycja finansowa jest marna. Nie ma co marzyć o zakupie nowego sprzętu – mówi brygadier Andrzej Chmielewski.

Co by było, gdyby?
Straż pożarna – pomimo kłopotów z budżetem – wciąż pracuje normalnie. Ale co by było w przypadku częstszych pożarów czy zmasowanego ataku sił szaleńców? Strach pomyśleć. Strażacy mają tylko jeden pojazd, którym mogą sprawnie poruszać się po górskim terenie. To często psujący się jelcz pochodzący z lat osiemdziesiątych. – Ten sprzęt wkrótce nie będzie się nadawał do niczego – przewiduje A. Chmielewski. Za to w miarę bezpiecznie mogą czuć się mieszkańcy jeleniogórskich wysokościowców. Najdłuższa drabina ma 36 metrów i w jej zasięgu są wszystkie wieżowce.

Misja specjalna
Jak mówi brygadier Andrzej Chmielewski, w straży pożarnej są specjalne instrukcje działania, które należy wdrożyć w razie zagrożenia. Jakie? – Tego nie mogę powiedzieć – usłyszeliśmy. Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć, strażacy mogą spodziewać się przegrupowań w miejsca dotknięte ewentualnym atakiem. Podobno wprowadzono też specjalne dyżury w jednostkach. W razie większego zagrożenia, ludzi ratować będą specjalne jednostki dysponujące śmigłowcami.

Pożarnicy czuwają
W powiecie jeleniogórskim i samej Jeleniej Górze pracuje 115 strażaków. Są dwie zawodowe jednostki ratowniczo-gaśnicze oraz sześć jednostek ochotniczych włączonych do systemu ratowniczo-gaśniczego (pełna gotowość do interwencji), a poza systemem – 25. Na wyposażeniu jednostek jest 46 pojazdów gaśniczych.

Autor artykułu: Konrad Przezdzięk

Lewica potępia

October 10th, 2001

- Zdecydowanie potępiamy napaść na biuro i działaczy Solidarności – zapewnił wczoraj dziennikarzy na specjalnie zwołanej konferencji prasowej Marek Dyduch, szef dolnośląskiego SLD.

- Całe to zdarzenie jest godne ubolewania – twierdzi poseł Dyduch. – Mamy nadzieję, że całe zdarzenie nie było napadem o charakterze politycznym, ponieważ taki fakt byłby bulwersującym zjawiskiem, które bezwzględnie należy wyeliminować z życia publicznego i politycznego Polski.
Politycy lewicy nie ukrywają, że zdziwiły ich wypowiedzi działaczy Solidarności.
- Stwierdzenia mówiące o tym, że w SLD są szkolone bojówki, które z kolei napadają na opozycję świadczą o braku rozwagi polityków wałbrzyskiej prawicy i wykorzystywaniu zjawisk przestępczych dla własnych korzyści politycznych – czytamy w specjalnym oświadczeniu, wydanym przez Radę Wojewódzką SLD.
- Lewicy obce są metody prowadzenia walki politycznej za pomocą przemocy – zapewnia Marek Dyduch. – Nie szkolimy żadnych bojówek SLD. Napad na wałbrzyskie biuro Solidarności nie był inspirowany przez żadną strukturę SLD. Lewica w tym okręgu jest tak mocna, że nie musi kopać chylącej się ku upadkowi Solidarności i prawicy.

Autor artykułu: Rafał P. Palacz

Cztery ofiary

October 10th, 2001

Do tragicznego wypadku drogowego doszło w poniedziałek około godziny 21.30 na autostradzie A-4 w okolicy Krzywej. Wskutek zderzenia dwóch samochodów, śmierć na miejscu poniosły cztery osoby. Sześć w stanie ciężkim przewieziono do szpitala.

Jak poinformowali nas policjanci będący na miejscu zdarzenia, do wypadku doszło z winy kierowcy osobowej skody, który nieprawidłowo zatrzymał auto na prawym pasie ruchu. Prawdopodobnie nie włączył świateł postojowych i awaryjnych. W stojący samochód uderzył z tyłu, jadący z dużą prędkością w kierunku Olszyny, ford transit. Siła uderzenia sprawiła, że kierowca skody został wyrzucony z auta na odległość około 30 metrów. Leżącego na drodze, być może żyjącego jeszcze mężczyznę, przejechał jadący z dużą prędkością samochód ciężarowy, a następnie osobowy. Kierowca samochodu osobowego, kiedy zorientował się, że przejechał leżącego na drodze człowieka, zatrzymał auto na poboczu i oczekiwał przyjazdu policji. Kierowca ciężarówki odjechał, nie zatrzymując się.
W wyniku zderzenia śmierć na miejscu poniosło również trzech pasażerów forda a sześciu z bardzo ciężkimi obrażeniami przewieziono do szpitali w Bolesławcu, Chojnowie i Złotoryi. Pasażerowie transita byli mieszkańcami południowej Polski. Jechali do pracy w Niemczech.

Autor artykułu: Leszek Grabowy

Tylko najlepsi

October 10th, 2001

Zaraz po losowaniu grup tegorocznej koszykarskiej Euroligi w kibice Idei Śląska Wrocław zaczęli się cieszyć, ale także i martwić. We Wrocławiu pojawią się w tym sezonie same gwiazdy europejskiej koszykówki, ale bardzo ciężko będzie wywalczyć Śląskowi miejsce w pierwszej czwórce, dającej awans do kolejnej fazy rozgrywek.

Najtrudniejszym, przynajmniej teoretycznie, rywalem Śląska będzie Maccabi Tel Awiw. To aktualny mistrz Suproligi, rozgrywek, które istniały tylko przez sezon. Niektórzy twierdzą, że gdyby w ubiegłym roku rozgrywki europejskie były jednolite, zespół z Tel Awiwu nie wygrałby ich. Ciężko się zgodzić z tą opinią. Mistrz Izraela ma w swoim składzie takie gwiazdy jak Nate Huffmana, Derrick Sharp, Anthony Parker, Ariel McDonald. Na dodatek przed sezonem dołączył do nich jeszcze Chorwat Nikola Vujcić z KK Split.
Kolejnym zespole z europejskiego topu jest Olympiakos Pireus. Mimo że po poprzednim sezonie z zespołem pożegnali się Chorwat Dino Radja oraz Amerykanin David Rivers, to jest mało prawdopodobne, by Grecy nie liczyli się w walce o Final Four. O ścisłej czołówce marzą pewnie także działacze Benettonu Treviso. Ten zespół świetnie zna trener Idei Śląska Piero Bucchi, który w ubiegłym sezonie był jego szkoleniowcem. Jak zawsze groźni dla wszystkich będzie aktualny mistrz Turcji – Efes Pilsen.
Na koniec zespoły, z którym Śląskowi powinno iść najłatwiej. Unicaja Malaga to ubiegłoroczny zdobywca Pucharu Koraca. Drużyna, w której o grze decydują przede wszystkim duety Francuzów – Frederic Weiss i Moustapha Sonko oraz koszykarzy z Bałkanów – Milana Gurovicia i Veljko Mrsicia. Alba Berlin w ubiegłym sezonie wygrała ze Śląskiem dwa mecze w Suprolidze. Przed tym sezonem w zespole doszło tylko do jednej, ale za to niezwykle istotnej zmiany. Środkowego Dejana Koturovicia, zwolnionego z przyczyn dyscyplinarnych, zastąpił Czech Jiri Żidek. I na koniec najbliższy rywal wrocławian – Spirou Charleroi. O tym zespole wiemy zdecydowanie najmniej. Jednak nie można lekceważyć zespołu, który dwukrotnie pokonał izraelski Hapoel Jerozolima.

Autor artykułu: Tomasz Hucał

Na bakier z prawem – 9 października

October 9th, 2001

Trzysta czterdzieści dwa grzybki halucynogenne znaleźli w poniedziałek policjanci u kilkunastoletnich mieszkańców Lądka Zdroju i Wrocławia oraz u kolejnego, 24-letniego wrocławianina. Funkcjonariusze zatrzymali też dwóch innych młodych mężczyzn (we Wrocławiu i w Zgorzelcu), którzy mieli przy sobie 10 i 12 porcji marihuany.
W Bolesławcu 19-latek wyrwał kobiecie na ulicy torebkę, w której był portfel z zawartością 300 złotych. Zatrzymała go policja.

Autor artykułu: maga

Trawią srebro

October 9th, 2001

(WROCŁAW) – Musimy strawić i przeżyć te srebrne medale, a później pomyślimy, co dalej. Zresztą ja nie chcę wychodzić przed orkiestrę, ale gdybym nadal miał trenować Atlasa, to chciałbym dochować się prawdziwego zespołu. Bo nie ma co ukrywać, że w kończącym się sezonie nie zawsze byliśmy zespołem – powiedział wczoraj Gazecie szkoleniowiec żużlowego Atlasa, Marek Cieślak. W niedzielę jego zespół przegrał w Toruniu z Apatorem złote medale mistrzostw Polski.

Pewne tarcia wewnątrz zespołu były także u mistrzów Polski, Apatora Toruń. Tam również nie każdy mógł pomieścić się w składzie (w niedzielę Mirosław Kowalik). Ale dla Apatora jechali sami wychowankowie, jeźdźcy z Torunia i okolic, którzy czekali na złoto DMP od 1990 roku. Dlatego euforia była niesamowita. – U nas były utarczki i niektórzy się obrażali. Dopiero pod koniec zrozumieli sytuację, dlatego uważam, że jeśli walka o medale rozpoczęłaby się dziś, byłoby z tym lepiej – kontynuował trener Cieślak. – Najlepiej mieć zespół z liderem, dwójką bardzo dobrych jeźdźców i niewiele gorszymi pozostałymi zawodnikami, którzy potrafią się podporządkować. Trzeba zbudować ekipę, która nie musi być od razu najlepsza. Może zacząć na przykład od czwartego miejsca w lidze.
Jednym z tych, który musiał się tuż po meczu w Toruniu wypłakać, był Sebastian Ułamek. Po pierwsze, ponieważ zajął czwarte miejsce w ostatnim, decydującym o złocie biegu, a po wtóre – podejrzewał, że wcześniej doznał pęknięcia kości śródstopia. Wczoraj nie mogliśmy się jednak dodzwonić do Ułamka. – Pewnie Sebastian jest za granicą i dlatego ma wyłączoną komórkę. W poniedziałek miał już startować w Pradze w Memoriale Tomiczka. Jak się nie odzywa, to znaczy, że jest w porządku – wyjaśnił trener Cieślak.
Wygląda na to, że nad nową koncepcją zespołu nadal pracować będzie duet Ryszard Czarnecki – Andrzej Rusko. – O tym, czy wciąż będę prezesem, zadecyduje walne zgromadzenie, ale w WTS-ie na pewno zostanę. A na jakim stanowisku, to już nie ma znaczenia – wyjaśniał dość tajemniczo, jeszcze w Toruniu, prezes Czarnecki. Wczoraj jednak zapewnił nas, że nie zostanie podkupiony przez inną dyscyplinę. – Nic mi nie wiadomo o żadnych zmianach. Mogę pomagać sporadycznie innym, ale WTS-u i żużla nie zdradzę – zakończył prezes.

Autor artykułu: Wojciech Koerber

Jesteśmy liderem

October 9th, 2001

(WROCŁAW) Trwa III edycja Ekskluzywnej Ligi Futbolu, w której udział biorą drużyny reprezentujące 8 wrocławskich firm. Po rozegraniu 5 kolejek na prowadzeniu jest zespół Gazety Wrocławskiej, przed ComputerLandem i Powszechnym Towarzystwem Finansowym.

Liga ELF powstała w sierpniu 2000 r z inicjatywy przedstawicieli firm działających na terenie Wrocławia. W trwającej obecnie, już III edycji Ekskluzywnej Ligi Futbolu, rywalizuje osiem wrocławskich firm: BIG BANK Gdański o/Wrocław, ComputerLand, Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowo-Usługowe smART, Polskie Towarzystwo Finansowe, Polskapresse o/Prasa Wrocławska, Przedsiębiorstwo Aparatury Spawalniczej ASPA, Polifarb Cieszyn-Wrocław, Przedsiębiorstwo Inżynierii i Hydrotechniki TAN.
Do końca rozgrywek zostały jeszcze dwie kolejki i walka o czołowe lokaty zapowiada się wyjątkowo emocjonująco. Różnice między drużynami z miejsc 1-3 wynoszą tylko 2 punkty i jeszcze wiele może się zmienić. Już w najbliższy czwartek dojdzie do meczu na szczycie 6. kolejki, w którym zmierzą się drużyny Gazety Wrocławskiej i Powszechnego Towarzystwa Finansowego. Spotkanie to może rozstrzygnąć nawet o zwycięstwie w III edycji Ekskluzywnej Ligi Futbolu.

Autor artykułu: (ARTS)

Kinowe horyzonty

October 8th, 2001

“Requiem dla snu” Darrena Aronofskyego, “Uniesie nas wiatr” Abbasa Kiarostami i “Portret podwójny” Mariusza Fronta to trzy tytuły, które zostaną zaprezentowane podczas ogólnopolskiego cyklu kinowego “Nowe horyzonty”, zorganizowanej przez firmę dystrybucyjną “Gutek Film”. Filmy będą pokazywane w 14 kinach w całej Polsce, w tym we wrocławskim Oskarze.

“Nowe horyzonty to seria dystrybucyjna poświęcona filmom wykraczającym poza granice konwencjonalnego kina” – piszą organizatorzy imprezy.- “Zanim opracowaliśmy program Nowych horyzontów zadaliśmy sami sobie pytanie: czy kino początku XXI wieku (kształtowane w większości przez gusta masowej publiczności) pozostawia możliwość tworzenia reżyserom idącym na przekór modom, indywidualistom operującym własnym stylem, językiem filmowym nie do podrobienia?. Tacy artyści wciąż istnieją rozproszeni po różnych zakątkach świata, choć coraz trudniej im realizować swoje projekty. Ich filmy wciąż – choć z wielkim trudem – torują sobie drogę ku salom kinowym. Przeważnie wielkich festiwali filmowych.”

Spośród setek filmów pokazywanych na międzynarodowych festiwalach “Gutek” wybrał – kierując się własnym gustem – te, które za sprawą swojej niezwykłej formy i siły ekspresji, nie pozwalały o sobie zapomnieć. Przy skrajnie odmiennych środkach wyrazu, jedno je wszystkie łączy. Gdziekolwiek były pokazywane wszędzie budziły skrajne reakcje i emocje, rodziły polemiki i dyskusje, wywoływały zachwyty i protesty. Tak jest w przypadku filmu otiwrającego serię – “Requiem dla snu” Dareena Aronofsky’ego, najnowszego dzieła twórcy “Pi” (π). Film został okrzyknięty jednym z najambitniejszych zamierzeń amerykańskiego kina niezależnego. Wyrafinowana forma, dynamiczny montaż, cyfrowe efekty specjalne – wszystko to Darren Aronofsky wykorzystuje, by ukazać dantejską wyprawę czwórki bohaterów do piekła złudzeń i głęboko skrywanych pragnień. Całość podkreśla efektowna muzyka w wykonaniu Kronos Quartet. Film zdobył liczne nagrody na międzynarodowych festiwalach, m.in. główną nagrodę na festiwalu w Valladolid. Z kolei, “Uniesie nas wiatr” Abbasa Kiarostami to kontemplacyjny film wielkiego indywidualisty i mistrza kina irańskiego, który snuje filozoficzne refleksje o życiu i śmierci. Reżyser miesza tu ze sobą różne style, posługując się przy tym aluzjami, niedopowiedzeniami, sugestiami. W trakcie pierwszego miesiąca serii zobaczymy także film “julien: donkey-boy” (Dogma 6) w reżyserii Harmony Korine, pierwszy amerykański film zrealiaowany według zasad Dogmy 95, uznany przez sygnatariuszy manifestu i samego reżysera za 6 z kolei z tego kręgu, stąd umieszczany zwykle przy tytule dopisek: dogma 6. Film uznany za krytykę za wielkie wydarzenie artystyczne niezależnego kina amerykańskiego AD 1999. Werner Herzog, który przyjął propozycję zagrania w tym filmie, nie ukrywał swego entuzjazmu dla młodego reżysera (rocznik 1974; twórca “Gummo” i scenariusza do “Dzieciaków”)) i uznał “juliena” za jedną z najważniejszych niezależnych produkcji ostatnich lat. Ciekawie zapowiadają się projekcje “Dive Bar Blues” Christophera Doyle’a, “Pieśni z drugiego piętra” Roya Anderssona, “Dziewięciu żywotów Tomasa Katza” Bena Hopkinsa
i “Portretu podwójnego” Mariusza Fronta, twórcy należącego do “pokolenia 2000″.

Nowe horyzonty zostały pomyślane jako ekspozycja – wystawa ruchomych obrazów – rozciągnięta w czasie (co miesiąc pojawi się nowy tytuł) i przestrzeni (każdy reżyser pochodzi z innego zakątka świata).
“Nowe horyzonty są serią pragnącą złożyć hołd wizjonerom kina, artystom bezkompromisowym, mającym odwagę iść obraną przez siebie drogą wbrew panującym modom, opowiadać o rzeczach najważniejszych swoim niepowtarzalnym językiem” – piszą organizatorzy. We wrocławskim kinie “Oskar” pokazy będą trwały od 12.10.01 do 08.11.01.

Autor artykułu: maga

Na bakier z prawem, 8 października

October 8th, 2001

W niedzielę na targowisku przy ulicy Robotniczej policjanci zatrzymali 37-letnią Ukrainkę, która miała przy sobie osiemdziesiąt osiem paczek papierosów różnych gatunków, dwadzieścia cztery jednolitrowe butelki spirytusu “Royal American”, siedem półlitrowych butelek wódki “Stolicznaja” i dwie “Aleksander” i “Wenus” (0,7 l). Artykuły monopolowe nie posiadały polskich znaków
towarowych.

Trzydzieści dwa wypadki drogowe, w których czterdzieści jeden osób zostało rannych a trzy zginęły to bilans ubiegłego weekendu na dolnośląskich drogach.
W niedzielę wieczorem w Bożkowie koło Nowej Rudy policja zatrzymała na gorącym uczynku czterech młodych mężczyzn, którzy grożąc siekierą 42-latkowi ukradli mu sto złotych. W sobotę w Nowej Rudzie dwóch nastolatków ukradło koła od dwóch samochodów, warte 1000 zł. Zatrzymali ich funkcjonariusze. Zatrzymani zostali także sprawcy kradzieży telefonu komórkowego w Brzegu Dolnym, kostki brukowej w Lubaniu, koksu samochodowego radioodtwarzacza w Wałbrzychu.
Osiem porcji heroiny i jedną amfeaminy znaleźli policjanci u dwóch wrocławian.

Autor artykułu: maga