- Udało mi się wyremontować zakład, który został zniszczony podczas powodzi w 1997 roku – opowiada Józef Cieślarczyk, właściciel przedsiębiorstwa produkcyjno-handlowego. – Potem go rozbudowałem i zatrudniłem nowych pracowników. Wziąłem bowiem pożyczkę proponowaną przez Fundusz Mikro. Z jego oferty skorzystałem już pięć razy. I zrobię to raz jeszcze…
- O funduszu dowiedziałam się w 1997 roku w urzędzie miejskim – mówi Józef Cieślarczyk. – Moja firma została zalana. Nie wiedziałem skąd wziąć pieniądze na remont zakładu. Powiedziano mi, że są specjalne, nieoprocentowane pożyczki. Zdecydowałem się. Potem skorzystałem z następnych czterech na atrakcyjnych warunkach.
Wrocławskie przedstawicielstwo funduszu udzieliło już prawie 3000 pożyczek, ponad 1500 pożyczkobiorcom.
Rozdać czy pożyczać?
Fundusz Mikro został utworzony w 1994 r. przez Polsko-Amerykański Fundusz Przedsiębiorczości PAEF do realizacji programu wspierania mikroprzedsiębiorczości w Polsce. Przeznaczono na ten cel 20 mln USD.
- Mogliśmy zdecydować, że pieniądze te rozdamy dzieląc je pomiędzy potrzebujących – opowiada Wojciech Łaptaś, dyrektor inwestycyjny funduszu. -Zrobiliśmy jednak inaczej. Postanowiono, że będziemy udostępniać kapitał w formie oprocentowanych pożyczek tym spośród właścicieli małych firm, którzy zapewnią ich najbardziej racjonalne wykorzystanie. W ten właśnie sposób umożliwią skorzystanie z możliwości dofinansowania rozwoju większej ilości mikroprzedsiębiorstw.
Fundusz Mikro swoją ofertę kieruje do właścicieli najmniejszych firm. Od lata 1999 r. wspomaga też osoby mające zamiar rozpocząć działalność na własny rachunek.
Kilku za jednego
- Naszym klientom oferujemy stały dostęp do kapitału na prostych warunkach i przy formalnościach ograniczonych do minimum – mówi Małgorzata Chruściel, przedstawiciel lokalny Funduszu Mikro we Wrocławiu.
- Z oferty Funduszu Mikro może skorzystać każdy, kto prowadzi działalność gospodarczą. – Kierujemy ją do osób, które chcą rozwinąć własną działalność, a prowadzona przez nich firma jest zbyt mała, żeby banki uznały ich za wiarygodnego partnera. Nasi klienci tworzą małe grupy, w których wszyscy się znają. Pomagają sobie wzajemnie w razie kłopotów finansowych.
Autor artykułu: Tomasz Bonek