Archive for June, 2001

Zmiany we wrocławskim klubie

Saturday, June 30th, 2001

(WROCŁAW) Wciąż nie wiadomo kto będzie podstawowym rozgrywającym Zeptera Idei Śląska Wrocław w nowym sezonie. Nie jest jeszcze także znane nazwisko podstawowego środkowego zespołu. Na liście niewiadomych jest także nazwa zespołu. Nowa ma być zaprezentowana w przyszłym tygodniu w Warszawie.

Szef Zeptera Idei (tak przynajmniej zespół nazywał się w ubiegłym sezonie) Grzegorz Schetyna jest w stałym kontakcie z Raimondsem Miglinieksem i Joe McNaullem, którzy w ubiegłym sezonie występowali we Wrocławiu. Łotysz obecnie odpoczywa od koszykówki, natomiast Amerykanin z polskim paszportem przebywa na campie w Treviso, gdzie pokazuje swoje umiejętności europejskim menedżerom.
- Ray ma poważne oferty z Turcji oraz Hiszpanii i z tego co wiem, są one lepsze niż warunki, które my możemy mu zaproponować – realnie ocenia swoje szanse szef wrocławskiego klubu.
Jeśli chodzi o popularnego „Józka” to już od kilku tygodni wiadomo, że nie jest to pierwsza opcja Śląska pod koszem. Jeśli McNaull zostanie we Wrocławiu to i tak będzie tylko zmiennikiem. W tej numer 1 na liście życzeń Śląska ma Chorwat Emilio Kovacić (33 lata, 208 cm wzrostu), który w ubiegłym sezonie występował w Olimpii Lublana. Kovacić jest także w kręgu zainteresowań najlepszego zespołu tegorocznej Suproligi, Maccabi Tel Awiw. Wrocławianie interesują się także Amerykaninem Jasonem Lawsonem (27 lat, 211 cm), który w ubiegłym roku był zawodnikiem francuskiego Pau-Orthez. – Od jakiegoś czasu interesujemy się tym graczem, niestety ostatnio miał ciężką kontuzję kolana – mówi Schetyna.
W poniedziałkowy wieczór we Wrocławiu pojawi się trener Jasmin Repesa i wtedy dopiero na dobre rozpocznie się transferowy ruch w Śląsku. Natomiast w czwartek w Warszawie odbędzie się konferencja prasowa, na której Grzegorz Schetyna ogłosi nazwę klubu, która będzie obowiązywać w przyszłym sezonie. Mówi się o rozstaniu z Zepterem – Nic nie jest wykluczone, także to, że zmieni się nazwa drużyny – mówi szef wrocławskiego klubu.

Wiadomo, że ze Śląskiem zwiąże się na kolejny sezon Idea Centertel, natomiast wśród potencjalnych następców Zeptera wymienia się LOT.
* Kontrakt z drużyną Anwilu Włocławek podpisał Jeff Nordgard. Amerykanin ma 28 lat i 202 cm wzrostu. Kariera klubowa: Wisconsin University, Milwaukee Bucks, Francja, Hiszpania, Bucks, Elan Chalon (Francja).

Autor artykułu: Tomasz Hucał

Pomruki natury

Saturday, June 30th, 2001

(POWIAT JELENIOGÓRSKI) W czwartkowy wieczór nad całym powiatem przeszła gwałtowna burza połączona z ulewnymi deszczami. W Miłkowie, leżącym u podnóża masywu Śnieżki deszczówka spływająca ze stromych zboczy przypominała powódź z 1997 roku. Woda pędziła po drodze, ogrodach i podwórkach z ogromną szybkością, tak, że pod koniec ulewy fala na szosie osiągnęła wysokość 1,5 metra.

Trwało to około dwóch godzin, potem woda zaczęła opadać. Mieszkańcy układali w drzwiach worki z piaskiem, zakładali folię. Te prowizoryczne zabezpieczenia pomogły głównie w górnej części wioski. W położonym niżej Miłkowie Dolnym woda wlała się do sieni, piwnic, zniszczyła ogródki.
- Gdyby kanał biegnący przez wieś był czysty, woda pewnie by nawet nie wypłynęła na drogę – mówił Aleksander Szewczyk, mieszkaniec Miłkowa. – Ale ostatni raz był czyszczony za Hitlera. Gdy byłem młody kanał był głęboki na wysokość dorosłego człowieka. Teraz woda do kolan nie sięga. Kiedyś nie było pojemników na śmieci i wszyscy wywalali nieczystości do kanału. W zeszłym roku spod mostu wyciągnąłem lodówkę, która tam utknęła.
Nie ma problemu dla urzędów
W 1997 roku, zaraz po powodzi 114 mieszkańców wsi podpisało petycję skierowaną do urzędu gminy w Podgórzynie. Żądali pogłębienia i modernizacji kanału. Ich zdaniem to właśnie jego niska przepustowość przyczyniła do dużych strat spowodowanych powodzią. Jednak przez cztery lata nikt nie kiwnął palcem w tej sprawie. Kanał wygląda żałośnie, jest zasypany śmieciami, obmurówka jest zniszczona na długich odcinkach.
- Ten kanał po prostu nie ma właściciela – wyjaśniła Jolanta Piwcewicz, wójt gminy Podgórzyn. – Nie należy do gminy ani nie jest własnością regionalnego zarządu dróg wodnych. Z tego powodu nie dostaliśmy pieniędzy z funduszu przeciwpowodziowego na jego modernizację. Właściciela szukamy intensywnie od czterech lat, niestety nieskutecznie. Nie planujemy skomunalizowania tego kanału, gdyż wiąże się to z kosztami utrzymania i modernizacji. W tej chwili możemy jedynie wspierać ludzi dotkniętych zalaniem. Powinni się zwracać do urzędu z odpowiednimi wnioskami.
Ogień z nieba
Gdy w Miłkowie walczono z powodzią, w Rybnicy położonej kilka kilometrów za Jelenią Górą Daniel Legucki wracał do domu. Gdy był już w pobliżu usłyszał bliskie uderzenie pioruna.
- Wyszedłem z auta i sąsiadka stojąca na progu powiedziała, że coś trzasnęło tak, że domem aż zatrzęsło – mówi Daniel. – Wszedłem do domu i po kilkunastu minutach usłyszałem jak dachówki spadają z dachu. Wyszedłem na zewnątrz i zobaczyłem kłęby dymu oraz płomienie buchające ponad dachem.
Zaalarmowani sąsiedzi uciekali z budynku. Płomienie błyskawicznie obejmowały dach i piętro, na którym mieszkały cztery rodziny. Przyjechała straż pożarna z Rybnicy, ale żuk z motopompą niewiele mógł zdziałać. Woda w studni skończyła się po kilkunastu minutach.
- Strażacy stali z nami i patrzyli, jak płomienie obejmują cały budynek – opowiada Dorota Andrzejków, jedna z pogorzelców. – Jestem wdzięczna naszym sąsiadom, ludziom z innych wsi, którzy przyjechali z pomocą. Bardzo nam pomogli przy ratowaniu dobytku.
Straż pożarna z Jeleniej Góry przyjechała dopiero po 50 minutach. Po kilkugodzinnej akcji ugasili ogień. Jednak rano ogień wybuchł na nowo w jednym z mieszkań na piętrze. Na szczęście szybko go ugaszono. Pogorzelcy trafili do wiejskiej szkoły, zwolnionej na okres wakacji.

Autor artykułu: Marek Komorowski

Diabeł tkwi w … rolnictwie

Saturday, June 30th, 2001

(TRZEBNICA) Trzebniccy radni zatwierdzili zaktualizowany program „Strategia rozwoju miasta i gminy Trzebnica”. Strategia opisuje ogólnie trzebnickie gleby, lasy, drogi, wody… – to wszystko, o czym mieszkańcy dokładnie już wiedzą. Wypunktowuje też mocne i słabe strony produkcji i rynku rolnego. Ma jednak istotne braki.

W rejonie Trzebnicy dobrze rozwinięta jest produkcja roślinna, a szczególnie roślin przemysłowych. Słabością jest niedorozwój hodowli zwierząt. Ponadto doskonale rozwinięte jest sadownictwo, nie ma natomiast przetwórstwa owocowo-warzywnego. Tu przypomina się prywatyzacja przetwórni w Prusicach: wspaniałe możliwości produkcyjne rolnych spółek pracowniczych i duszenie ich rozwoju dywidendami dla AWRSP oraz zmarnowanie bazy hodowlanej.
Trzebnica ma dobre warunki zbytu produktów rolnych dla aglomeracji wrocławskiej, a jednocześnie jest to jedynie zbyt… bazarowy.
Minusem „Strategii…” jest to, że w – odniesieniu do rolnictwa – twórcy poprawek nie spełnili swojego zadania zaktualizowania danych. Wiele informacji i tabel zamyka się na 1995 r., a dopiski markują rok 1999. Rada miasta i gminy przyjęła niewykończony program. Nie ma w nim wskazań dotyczących przekształceń na wsi, potrzeby tworzenia wspólnot producenckich, tworzenia miejsc pracy. W sprawach rolnictwa i wsi program jest, a jednocześnie programu nie ma. Podkreślmy, że „poprawiony” program został przyjęty jednogłośnie.

Autor artykułu: Władysław Ruszkiewicz

Z RÓŻNYCH AREN

Friday, June 29th, 2001

W poniedziałek piłkarze Śląska Wrocław mają wyjechać na obóz do Niemiec, ale z zespołem przygotowującym się do sezonu nie pojedzie Ireneusz Gortowski, który ma naciągnięty mięsień. Przez najbliższe dwa tygodnie piłkarz będzie musiał chodzić na zabiegi i dopiero w drugim tygodniu lipca dojedzie do kolegów na zgrupowanie. Na wczorajszym treningu Śląska pojawił się awizowany Paweł Bocian, a także czterech graczy z Myszkowa – Jacek Fojna, Marcin Folga, Tomasz Twardawa oraz Piotr Trepka. Wrocławianie ciągle czekają na Czechów, którzy również mają dołączyć do wrocławskiej ekipy.
Marcin Kmiecik (Flota Gdynia), z wynikiem 589 pkt. zwyciężył w strzelaniu do ruchomej tarczy w rozpoczętych w czwartek we Wrocławiu mistrzostwach Polski w strzelectwie sportowym. Najlepszy z wrocławian – Michał Mazur (Śląsk) – był czwarty z wynikiem 564 pkt.
Polski pilot Wacław Wieczorek (Aeroklub Krakowski) wywalczył w Cordobie złoty medal II Światowych Igrzysk Lotniczych w zawodach w lataniu precyzyjnym, uzyskując 257 pkt. W klasyfikacji drużynowej pierwsze miejsce zajęły Czechy, drugie Polska, a trzecie RPA.
Rosjanin Roman Słudnow pobił w czwartek w Moskwie rekord świata na dystansie 100 metrów stylem klasycznym. Słudnow uzyskał wynik 1.00,26, poprawiając o 0,03 s rekord ustanowiony 28 marca 2001 roku w Austin (USA) przez Amerykanina Eda Mosesa.
Małgorzata Dydek poprowadziła zespół Utah Starzz do wyjazdowego zwycięstwa nad drużyną Miami Sol. Koszykarki Starzz wygrały po dogrywce 68:63, a polska środkowa zdobyła 24 punkty i miała 11 zbiórek. Było to piąte zwycięstwo drużyny Dydek w rozgrywkach ligi WNBA.
19-letni Kwame Brown został wybrany przez zespół Washington Wizards z numerem 1. w drafcie koszykarzy do ligi NBA. Z numerem 2 – przez Los Angeles Clippers – został wybrany 18-letni center Tyson Chandler. Zawodnik nie zagra jednak w Los Angeles, tylko w Chicago Bulls, „Byki” oddały za niego do Clippers Eltona Branda. W pierwszej rundzie draftu znalazło się czterech Europejczyków, najwyżej, bo z numerem 3. (rekord w historii draftu) był Hiszpan Pau Gasol z Barcelony. Pozostali gracze z Europy to: Vladimir Radmanovic (Żeleznik Belgrad nr 12, Seattle), Raul Lopez (Real Madryt, nr. 24, Utah) i Tony Parker (Paris Basket Racing, nr 28, San Antonio).
Z Francją, Chinami i Słowacją reprezentacja Polski zagra w eliminacyjnej grupie A 11. mistrzostw świata juniorów w siatkówce, które odbędą się od 11 do 19 sierpnia 2001 roku we Wrocławiu i Opolu.
Bogumiła Matusiak (Mikomax Browar Staropolski) wygrała jazdę indywidualną na czas podczas rozgrywanych w Dąbrowie Górniczej kolarskich mistrzostw Polski. Czwarte miejsce zajęła Karolina Popławska (UKK Piątka Polkowice). Wśród orlików (do lat 23) najlepszy był Łukasz Bodnar (CCC Mat Jelcz Laskowice). Jazdę na czas seniorów wygrał Piotr Przydział (CCC MAT), trzeci był jego kolega klubowy Krzysztof Szafrański.
Katarzyna Sammler z Posnanii Poznań wśród kobiet i Paweł Rańda z AZS Politechnika Wrocław wśród mężczyzn zajmują pierwsze miejsca w najnowszym rankingu Polskiego Związku Towarzystw Wioślarskich „Złote Wiosła”.
Wyniki ekstraklasy tenisistów ziemnych: ZTT Złotoryja – Warszawianka 2:5, Legia Warszawa – Spartakus Jelenia Góra 4:3, AZS Poznań – KKT Wrocław 7:0.
W Warszawie podpisano umowę między Polskim Związkiem Koszykówki a Polską Ligą Koszykówki Kobiet Spółka z o.o. Na mocy umowy związek przekazał spółce prawo prowadzenia rozgrywek ligowych – ekstraklasy i 1. ligi w najbliższych trzech sezonach.
Janusz Kulig i Jarosław Baran, jadący fordem focusem WRC, wygrali prolog 27. Rajdu Kormoran, rozegrany na stadionie w Olsztynie. Prolog Rajdu Kormoran nie jest liczony do punktacji olsztyńskiej eliminacji rajdowych samochodowych mistrzostw Polski. Drugie miejsce zajęli Leszek Kuzaj, Andrzej Górski w toyocie corolli WRC, trzecie – Tomasz Kuchar, Maciej Szczepaniak również w toyocie corolii WRC.
Wyniki ciekawszych czwartkowych gier II rundy wielkoszlemowego turnieju tenisowego na kortach trawiastych w Wimbledonie (z pulą nagród 12,2 mln dol.) – kobiety: Venus Williams (USA, 2) – Daniela Hantuchova (Słowacja) 6:3, 6:2; Jelena Lichowcewa (Rosja, 29) – Cristina Torrens-Valero (Hiszpania) 6:1, 6:1; mężczyźni: Jewgienij Kafielnikow (Rosja, 7) – Arvind Parmar (W.Brytania) 6:7 (5-7), 6:3, 6:3, 6:1; Wayne Black (Zimbabwe) – Felix Mantilla (Hiszpania) 6:1, 6:2, 7:6 (7-5).

Autor artykułu: (HUC, RUS))

Wyśpiewała „Basztę”

Friday, June 29th, 2001

- Tę nagrodę regulaminowo przyznaje się tylko raz – tłumaczy Henryk Dumin, etnolog z Jeleniej Góry. – Zofia Tarasiewicz ze Zbylutowa to jedyna śpiewaczka, która ma na swoim koncie dwie „Baszty” Grand Prix festiwalu – dodaje. Pojechała na Ogólnopolski Festiwal Kapel i Śpiewaków Ludowych do Kazimierza nad Wisłą. Kiedy zaśpiewała, jurorzy oniemieli i ominęli regulamin.

To najbardziej prestiżowy festiwal folkloru w Polsce, oceniany przez wybitnych specjalistów. – Zdobycie tam nagrody to niemal przyznanie szlachectwa – tłumaczy Henryk Dumin. Zofia Tarasiewicz jest skromniejsza. – Po prostu lubię śpiewać, mam dobry wydech i znam dobrze ludowe tradycje – wyjaśnia.
Hen, na Bukowinie
Rodzina pani Zofii wywodzi się z grupy górali czadeckich. W trakcie rozbiorów Polski, wyemigrowali oni z okolic Cieszyna na Bukowinę rumuńską. Tam, w zamian za wykarczowanie lasu, mogli na własność posiąść grunt. Górale ostali się na rumuńskiej ziemi do 1946. Wówczas wrócili do Polski. – Była taka tendencja, żeby rozproszyć ich maksymalnie – tłumaczy Henryk Dumin. Wstydzili się
Emigrantów osiedlono w różnych wioskach w Polsce, żeby utrudnić wzajemne kontakty. Byli źle przyjęci przez miejscową ludność. Nazywano ich Rumunami, a to przecież Polacy. Przez lata wstydzili się własnej tożsamości. Henryk Dumin sprawił jednak, że skrywany folklor ujrzał światło dzienne. To dzięki niemu Zofia Tarasiewicz wyciągnęła z kufra ponadstuletni oryginalny strój i zaczęła śpiewać na różnych festiwalach.
Droga, czyli cesta
– Zawsze pielęgnowaliśmy polską tradycję, gwarę i zwyczaje – mówi Zofia Tarasiewicz. – Do dziś chleb to dla nas chlib, mleko – to mliko. Ale droga jest zupełnie inaczej – cesta – dodaje. Górale czadeccy mają nieco inne świąteczne obyczaje. Na Boże Narodzenie ubierają wstążkami „połaźniczkę” – malutką choinkę i chodzą z nią od domu do domu składając sobie życzenia. Kuchnia? Było ubogo, więc na stołach królowała mamałyga, prosta potrawa z kaszy kukurydzianej.
Wyśpiewała
Na festiwalu w Kazimierzu Zofia Tarasiewicz zaśpiewała pieśń pt. „Jelinia”. – Obrzęd, któremu towarzyszy, ma prawie tysiąc lat, zaś sam utwór liczy sobie 500 lat – tłumaczy Henryk Dumin. Taką pieśnią witano wiosnę we wtorek przed każdą środą popielcową. Grupa ludzi tańczy wokół mężczyzny przebranego za jelenia i klaśnięciem „budzi” go do życia. Jeleń zaś to symbol życia i płodności. Sama pieśń jest tymczasem raczej smutna, jak większość repertuaru Zofii Tarasiewicz. Dlaczego? Pani Zofia: – Zawsze byliśmy nostalgiczni. Tęskniliśmy za ojczyzną. Pewnie dlatego.
Mało brakowało…
a Zofia Tarasiewicz nie pojechałaby do Kazimierza. Gmina Lwówek Śląski nie chciała sponsorować ludowej artystki, którą wcześniej interesowali się etnolodzy z Cambridge. Powód? Zofia Tarasiewicz mieszka w Bolesławcu, a w Zbylutowie, który podlega pod Lwówek Śląski, jedynie działa w zespole śpiewaczym. Również Regionalne Centrum Kultury w Jeleniej Górze pożałowało grosza. Sytuację uratował zarząd Bolesławca, który zobowiązał się pokryć wszystkie koszty związane z występem Zofii Tarasiewicz. Na kazimierskim festiwalu Dolny Śląsk reprezentował też zespół z Markocic koło Bogatyni i Antonina Bigos z Sokołowca koło Świerzawy. O niej znawcy mówią, że śpiewa tak, jak na wsi polskiej śpiewało się 100 lat temu

Autor artykułu: Konrad Przezdzięk

Za mniejszą kasę

Thursday, June 28th, 2001

Wszystko wskazuje, że do nowego sezonu Polar Wrocław przystąpi poważnie osłabiony. Z zakrzowskiego klubu ma odejść aż sześciu czołowych zawodników. Zmiany szykują się również w Górniku Polkowice, a dziś pierwszy trening z I-ligowym Zagłębiem Lubin przeprowadzi nowy trener – Stefan Majewski.

- Oczywiście większość zawodników Zagłębia dobrze znam, ale z żadnym z nich wcześniej nie pracowałem – powiedział nam wczoraj nowy trener Zagłębia, Stafan Majewski.
Wciąż nie jest pewne czy gwiazda naszej ligi, Zbigniew Grzybowski pozostanie w Zagłębiu. – Wszystko zależy od porozumienia klubu z zawodnikiem. Jeżeli Grzybowski będzie chciał odejść, to nie należy mu w tym przeszkadzać – dodał Majewski.
Już w najbliższą niedzielę (godz. 17) lubinianie zmierzą się na własnym stadionie z belgijskim Lokeren w ramach rozgrywek Intertoto. Gdyby wygrali dwumecz z Belgami, to w następnej rundzie spotkają się z angielskim Newcastle.

Skasują Śląsk

Do końca tego tygodnia Śląsk Wrocław ma sfinalizować transfery Dariusza Sztylki i Ireneusza Gortowskiego z Polaru Wrocław. – Czekamy jeszcze do chwili gdy PZPN cofnie Śląskowi zakaz transferów – powiedział nam Bogdan Kowal, wiceprezes drugoligowego Polaru. Za transfer “Gortiego” wrocławski drugoligowiec chciał blisko 500 tys. złotych. Polar skasuje Śląsk na mniejszą kwotę. Jak się dowiedzieliśmy za dwóch swoich zawodników Polar dostanie około 800 tysięcy złotych, a pierwsza rata za ich transfery wpłynie na konto klubu z Zakrzowa już 10 lipca.

“Grabek” do Łęcznej?

Ofertę przejścia do Górnika Łęczna otrzymał Marek Grabowski. – Jest to poważna propozycja, ale czekają mnie jeszcze rozmowy z działaczami Polaru. Jakby nie patrzeć to do Łęcznej jest trochę daleko – powiedział nam wczoraj Grabowski, który aktualnie przebywa na wczasach w Chorwacji.

- Wszystkim zawodnikom przedstawiliśmy nowe kontrakty, bo nie stać nas już na płacenie im tak dużych pieniędzy – mówił Kowal, który na odpowiedź od graczy czeka do poniedziałku, bo właśnie wtedy odbędzie się pierwszy trening zespołu. Na tych zajęciach zabraknie Bogusława Lizaka (powrót do Zagłębia Lubin), Waldemara Tęsiorowskiego (szuka klubu) oraz Rafała Huebschera (Lech Poznań?). Nie wiadomo wciąż gdzie będzie grał Zbigniew Wójcik. – Mówiło się, że chce go pozyskać Górnik, ale nikt z Polkowic się do nas nie zgłosił – dodawał Kowal.

Banaszyński za Norkę

W Górniku Polkowice kilku zawodników na pewno będzie musiało zmienić otoczenie. Dotyczy to np. bramkarza Przemysława Norko, który wraca do Zagłębia po okresie wypożyczenia. – Musielibyśmy go teraz kupić, a my nie jesteśmy zainteresowani takim rozwiązaniem – powiedział nam wczoraj Mirosław Dragan, trener Górnika Polkowice. Z obsadą na tej pozycji polkowicki szkoleniowiec problemów mieć nie będzie, bowiem “klepnięto” już przejście do Zagłębia Jacka Banaszyńskiego z Miedzi Legnica.

Szewczuk do Niemiec

Polkowczanie ciągle walczą o to, by zatrzymać w Górniku Tomasza Moskala, ale warszawska Polonią żąda za niego ogromnych pieniędzy. Może być tak, że Moskal nie zagra już w zespole Dragana. Kto by go zastąpił? Może bramkostrzelny Tomasz Szewczuk z III-ligowej Miedzi Legnica? – Zapytaliśmy trenera Dragana. – On był bramkostrzelnym zawodnikiem, ale w III lidze. Miałem już Radka Bugaja, który w III lidze strzelił 21 bramek, a po przejściu do Polaru zdobył tylko jedną! Szewczuk powinien jeszcze ogrywać się w III lidze, choć jak ostatnio słyszałem jego menedżer wywiózł go do III ligi niemieckiej – zakończył trener polkowickiego Górnika.

!!!!! (w ramce)
* O piłce nożnej czytaj również na str. 32.

Remis wałbrzyszan
(WAŁBRZYCH) Pierwszy mecz ćwierćfinału mistrzostw Polski juniorów, pomiędzy Górnikiem/Zagłębiem Wałbrzych a Jagiellonią Białystok, zakończył się bezbramkowym remisem. Już w 4 min. prowadzenie dla gospodarzy mógł zdobyć Sebastian Bąk, ale Kamil Ulman w bramce Jegiellonii zablokował piłkę przy słupku. W drugiej połowie początkowo przeważała Jagiellonia, ale ostatnie 20 min. znów należało do gospodarzy, który nie zdołali jednak wykorzystać atutu swojego boiska.
* Górnik/Zagłębie Wałbrzych – Jagiellonia Białystok 0:0
Górnik/Zagłębie: Michno – P.Michalak, Sałata, Kochanowski, Kłosowski, Bąk, G.Michalak (62 Broszkowski), M.Smoczyk, Gandera (68 Błażyński), Suski (46 Mucha), Gryka (84 Błaszczak).
Robert Radczak

Autor artykułu: Paweł Rusiecki, (MIK)

Wiekiera we Wrocławiu

Thursday, June 28th, 2001

Już dziś dojdzie do podpisania kontraktu mistrza Polski Zeptera Idei Śląska Wrocław z reprezentacyjnym skrzydłowym Pawłem Wiekierą. Koszykarz, występujący w ubiegłym sezonie w Stargardzie Szcz. będzie więc drugim zakupem wrocławskiego klubu. Pierwszym było zakontraktowanie trenera Jasmina Repesy.

Jak widać po zatrudnieniu chorwackiego szkoleniowca, działacze Zeptera Idei postanowili budować zespół od tyłu, tzn. od graczy rezerwowych, będących w zespole koszykarzem nr 10-12. Trudno bowiem sobie wyobrazić, żeby Wiekiera miał odgrywać kluczową rolę w drużynie, która chce liczyć się w elitarnej Eurolidze.
Wiekiera to zawodnik wszechstronny. W takim zespole, jak Spójnia Stargard Szcz. mógł grać na trzech pozycjach, jako niski skrzydłowy, silny skrzydłowy, a nawet jako center. W stargardzkiej drużynie Wiekiera był podstawowym graczem. Przebywał na parkiecie prawie 33 minuty w każdym meczu i zdobywał w tym czasie średnio 14,5 pkt. notował także 6,14 zb. i 2,82 przech. na mecz.
Kto będzie kolejnym nabytkiem Zeptera? Działacze rozmawiają z Andrzejem Plutą, a także próbują zatrzymać w klubie Raimondsa Miglinieksa (oferty z Turcji i Hiszpanii), Dainiusa Adomaitisa i Joe McNaulla. Przedstawiciele Zeptera wybierają się także na camp do Treviso, gdzie zjawi się wielu dobrych graczy.
Anwil Włocławek nadal się wzmacnia. Różne źródła podają, że obecnie na liście życzeń wicemistrzów Polski są m. in. Amerykanin Jeff Nordgaard, Jugosłowianin Duko Ostojić i Rosjanin Jewgienij Paszutin.

Autor artykułu: Tomasz Hucał

Tenis stołowy

Thursday, June 28th, 2001

W drużynie wicemistrza kraju w tenisie stołowym – Odry Roeben Głoska Księginice – będzie występował w nowym sezonie 18-letni Chińczyk Wang Zeng Yi. Ten zawodnik trenuje aktualnie w Gdańsku, pod okiem Leszka Kucharskiego, który będzie prowadził zespół Odry w rozgrywkach ligowych. Dalej barwy Odry będzie też reprezentował Bartosz Such.
Tenisistki AZS Politechnika Fourmen Wrocław nie będą występować w europejskich pucharach. Nadal nie wiadomo, kto obok Pauliny Narkiewicz i Anny Januszyk będzie występował w barwach AZS-u. Czy będzie to zapowiadana wcześniej Chinka, przekonamy się wkrótce. Z kolei do męskiej ekipy AZS Politechnika Fourmen trafi być może Zbigniew Mojski, który do tej pory reprezentował zespół mistrza Polski – Olimpii Grudziądz.

Autor artykułu: (PAW)

Papież patronem

Wednesday, June 27th, 2001

Gryfowskie liceum ma nowego patrona. Został nim papież Jan Paweł II. To już druga szkoła w powiecie, której patronem został papież. Wcześniej imię Jana Pawła II przyjęło gminazjum w Lwówku Ślaskim. Uroczyste poświęcenie sztandaru w Gryfowie zbiegło się w czasie z rozstrzygnięciem konkursu „Europa bez granic”, który wygrał Grzegorz Kaczmar, uczeń liceum.

Autor artykułu: (ROB)

Przyjechały dzieci

Wednesday, June 27th, 2001

Od poniedziałku w ośrodku „Gajówka” w Złotym Potoku przebywają dzieci z Warszawy, które uczestniczą w warsztatach artystyczno-tanecznych. Organizatorem jest komenda główna policji. Dzieci będą w okolicach Gryfowa Śląskiego do 13 lipca. W sobotę 7 lipca zaś dla przyjezdnych i miejscowych zaplanowano festyn rekreacyjno-sportowy. W programie przewidziano m. in. występy artystyczne, konkursy wiedzy o bezpieczeństwie i inne zajęcia.

Autor artykułu: (ROB)