Archive for February, 2001

Profanacja cmantarza żydowskiego

Monday, February 26th, 2001

(WROCŁAW) W niedzielę, w godzinach popołudniowych, Komendę Miejską Policji we Wrocławiu powiadomiono, że na cmentarzu żydowskim przy ulicy Lotniczej powalono płyty nagrobne.
Kolejnej profanacji grobów dokonano wczoraj na cmentarzu żydowskim znajdującym się przy ulicy Lotniczej we Wrocławiu. O zdarzeniu poinformowały policję osoby odwiedzające groby swoich bliskich.

- Powalono szesnaście pionowych płyt nagrobnych – mówi Artur Falkiewicz, oficer prasowy wrocławskiej policji. – Nie znamy jeszcze sprawców. Nie wiemy także, kiedy tego dokonano. Motywy mogą być natomiast różne. Trudno jest o nich dzisiaj mówić.
Sprawę badać będą funkcjonariusze komisariatu Wrocław-Fabryczna.

Autor artykułu: Tomasz Bonek

Przyleci jeszcze raz

Monday, February 26th, 2001

(WAŁBRZYCH) – Nie mam nic do powiedzenia – stwierdził Philip Broomhead z FNTC (brytyjskiej firmy-powiernika umowy dzierżawy zamku Książ) przed piątkowym spotkaniem z władzami Wałbrzycha. Po nim też nie miał wiele do powiedzenia dziennikarzom. Być może dlatego, że jego wizyta niczego tak naprawdę nie zmieniła. Władze miasta nadal chcą rozwiązać umowę. Wszystko wskazuje na to, że sprawa będzie się ciągnąć tygodniami.

Po wielu tygodniach oczekiwań, w czwartek przyleciał do Polski Philip Broomhead – przedstawiciel First Nationale Trustee Company, firmy która ubezpiecza dzierżawę Książa Brytyjczykom. Zakładano podpisanie protokołu rozbieżności (jest on potrzebny do zerwania umowy, co chcą zrobić władze miasta). Trwające jednak kilka godzin rozmowy nie przyniosły żadnego rezultatu. Dlaczego?
Wszystko powiedział
- Proszę na ten temat rozmawiać z władzami miasta i z Heritage International (to firma, która miała wyremontować komnaty w Książu i stworzyć w nich apartamenty dla bogatych turystów z zagranicy – przyp. red.) – powiedział dziennikarzom Philip Broomhead.
Zapytany o to, jak ocenia zaistniałą sytuację, odparł: – Powiedziałem już wszystko to, co miałem do powiedzenia.
I po angielsku opuścił spotkanie.
Nie chcą Jennifer
Prezydent Wałbrzycha Stanisław Kuźniar wyjaśnił, że spotkanie z przedstawicielem FNTC było pierwszym, roboczym, ale nie ostatnim.
- Pani Pejcinovic (szefowa HI – przyp. red.) dostanie od nas w przyszłym tygodniu oficjalne pismo, w którym poinformujemy, że Heritage International powinna być odsunięta od tego przedsięwzięcia – powiedział dziennikarzom prezydent Kuźniar.
Jeszcze przed spotkaniem Broomheada z władzami miasta Jennifer Pejcinovic twierdziła, że nic złego się nie stanie: – Myślę, że żadnej rewolucji nie będzie.
Na nasze pytanie, czy zamierza kontynuować inwestycje w zamku Książ, odpowiedziała po polsku: – Oczywiście.
Później niewiele już mogła powiedzieć dziennikarzom, bo przedstawiciele władz Wałbrzycha nie chcieli jej wpuścić na spotkanie z FNTC. Udało jej się jednak na moment wtargnąć do gabinetu, w którym rozmawiano. Po wyjściu obiecała jedynie, że przygotuje oświadczenie dla prasy.
- Pani Pejcinovic nie była zaproszona. Przyszła tu z własnej inicjatywy – wyjaśnił potem prezydent Kuźniar.
28 lat udręki?
Władze miasta mają do końca marca szukać nowej firmy, która podejmie się stworzenia apartamentów w Książu. Przypominamy, że w zamku – na podstawie umowy z Brytyjczykami – miało powstać 200 apartamentów dla bogatych turystów. Do dziś nie powstał żaden. Brytyjczycy dwa lata temu wydzierżawili część największego zamku w Polsce. Umowa ma obowiązywać jeszcze przez 28 lat.

Autor artykułu: Magdalena Sośnicka

Śmieszy, tumani, przestrasza

Friday, February 23rd, 2001

Zabawne? Groteskowe? Wulgarne? Niesmaczne? Absurdalne? Śmieszne? Przerażające? Żadne z tych określeń nie oddaje wrażeń towarzyszącym widzom wystawy prac Rolanda Topora we wrocławskim Ratuszu. Pasowałoby “paniczne”, ale co to właściwie znaczy?
Najlepsza, moim zdaniem, definicja powstała w zupełnie niezamierzony sposób. “Drogi Panie Topor, Pańskie rysunki wydają mi się nieco dziwne. Jestem przerażony. Nie mogę ich zamieścić. Szczerze oddany. D.Hull” – napisał w 1959 roku niedoszły wydawca plastycznych prac twórcy “Hara-Kiri – czasopisma głupiego i złośliwego”, redaktor “The New Yorkera”. Ten krótki list był prawdopodobnie najlepszym komplementem, jakim można było nagrodzić Topora. W kilku lapidarnych zdaniach zawiera kwintesencję paniczności: mieszanki przerażenia, obrzydzenia i skrywanej fascynacji.
Na rysunkach Topora padają ludzkie głowy, ucięte kończyny, kapie krew, wylewają się fekalia, ludzie spółkują ze sobą i ze zwierzętami, na wszystkie sposoby, jakich nikt, poza artystą, nie mógłby sobie wyobrazić. Chore,niesamowite, absurdalne, przez to śmieszne. Ten wynaturzony świat nie jest tu odzwierciedleniem żadnej tezy, a tylko (aż?) erupcją nieokiełznanej wyobraźni.
Topor zdumiewa i prowokuje także formą swoich prac. Dotychczas w Polsce były znane głównie jego grafiki, na wystawie w Ratuszu można zobaczyć także jego prace wykonane w innnych technikach.
Rysunki tuszem niedbale chlapnięte akwarelą denerwują plastycznym niechlujstwem i świetnymi, zmarnowanymi przez kiepską formę pomysłami. Landrynkowe kolory, łączone byle jak, okropnie zakomponowane, sprawiają wrażenie namalowanych przez dziecko o chorej, nadmiernie wybujałej wyobraźni. W niektórych grafikach z kolei widać pedantyczną wręcz dbałość o warsztat. Estecie wypada jęknąć z żalu za genialną, choć przerażającą wizją, która znalazła tak szpetną formę. Topor znajdował w niej odpowiedni język dla swojej wyobraźni. Sprzeciwiał się też w ten sposób powszechnie akceptowanej, wysokiej sztuce. Ona bowiem, w imię tego, co estetyczne zabija, co paniczne.

Autor artykułu: Magda Piekarska

Na bakier z prawem

Friday, February 23rd, 2001

Na terenie województwa odnotowano dziewięć wypadków drogowych, w których siedem osób zostało rannych a cztery zginęły (w tym dwóch kierowców, jeden pasażer i jeden pieszy).

NA DRODZE
Bolesławiec: w środę o godz. 0:20 kierowca BMW, 28-letni mieszkaniec Bolesławca, stracił panowanie nad pojazdem, zjechał do przydrożnego rowu, uderzył w metalowe
ogrodzenie posesji. Śmierć na miejscu poniósł 24-letni pasażer. Kierowca zmarł w Szpitalu Rejonowym w Bolesławcu.
Trzebnica – Machnice: w środę o godz. 9:20 kierowca opla vectry, 68-letni mężczyzna, jadąc w kierunku Wrocławia z Trzebnicy drogą krajową nr 5, z nieznanych przyczyn zjechał
na przeciwny pas jezdni, doprowadzając do czołowego zderzenia z jadącym prawidłowo samochodem starem 200. Kierowca opla poniósł śmierć na miejscu. Kierowca stara nie doznał obrażeń.
Wrocław Grabiszynek: we wtorek o godz. 20:30 kierowca mercedesa, mieszkaniec Kątów Wrocławskich, potrącił idącego jezdnią mężczyznę. Pieszy poniósł śmierć na miejscu
zdarzenia. Kierowca był trzeźwy.
KRADZIEŻ
Lubin: w środę o godz. 19:01 dwaj młodzi mężczyźni, wykorzystując nieuwagę sprzedawczyni w kawiarni, z kasetki i
portfela znajdującego się za ladą skradli 520 zł. Sprawców osadzono w IW w Lubinie.
Nowa Ruda, ulica Piastów: w środę o godz. 0:05
funkcjonariusze KP w Nowej Rudzie zatrzymali na gorącym uczynku włamania do hurtowni spożywczej czterech nastolatków. Straty z tytułu uszkodzeń wynoszą
400 zł.
Kłodzko – Starków: między 18 a 21 lutego, nieznany sprawca po wejściu do kościoła rzymskokatolickiego p.w. Św. Mikołaja, skradł płaskorzeźby, figury drewniane, lichtarze i kielich mszalny.
NARKOTYKI
Bielawa: w środę o godz. 17:40 policjanci zatrzymali trzech mieszkańców Bielawy, którzy mieli przy sobie ok. 2 g marihuany. Zatrzymanych osadzono w PIZ KPP
w Dzierżoniowie.
Jelenia Góra: w środę o godz. 10:00 funkcjonariusze II KP w Jeleniej Górze zatrzymali 38-letniego mężczyznę, który
posiadał środki odurzające w postaci 104 ml polskiej heroiny.
ZATRZYMANO
Wałbrzych: w środę Sąd Rejonowy w Wałbrzychu zastosował na okres 3 m-cy areszt tymczasowy wobec Jerzego M. lat 45, podejrzanego o to, że od września 1999 r. znęcał się ze szczególnym okrucieństwem nad matką.
Jelenia Góra: we wtorek o godz. 19:50 funkcjonariusze SRD KMP w Jeleniej Górze zatrzymali dwóch mężczyzn poruszających się skradzionym samochodem. Zatrzymanych osadzono w PIZ, pojazd zabezpieczono do oględzin.

Autor artykułu: oprac. maga

Złapano bandytów

Friday, February 23rd, 2001

17.02.2001 roku o godz. 13.10 trzech zamaskowanych młodych mężczyzn uzbrojonych w niebezpieczne drewniane pały z metalowymi śrubami usiłowało dokonać rozboju na obywatelu Niemiec Kayu Z., który podróżował samochodem marki mercedes na trasie Ruszów – Gozdnica. Pokrzywdzonemu udało się zbiec z miejsca przestępstwa.

Sprawcy widząc odjeżdżający samochód rzucili w niego dość sporym kamieniem. Na szczęście nikomu nic się nie stało, uszkodzony został tylko samochód na kwotę 10 000 zł.
Funkcjonariusze policji z KP w Pieńsku wspólnie z policjantami z województwa lubuskiego podjęli zintensyfikowane działania zmierzające do ustalenia składu osobowego grupy. W wyniku tych czynności wytypowano podejrzanych, dokonano przeszukania i odnaleziono
przedmioty służące do popełnienia przestępstwa tj. kominiarki, pałki drewniane z metalowymi śrubami, lornetkę.
Sprawcami okazali się Tomasz G.,lat 18, Szymon K., lat 18 oraz Marek S., lat 18 – mieszkańcy miejscowości
Gozdnica w województwie lubuskim.

Autor artykułu: oprac. maga

Uwaga – kradzieże na wyrwę!

Thursday, February 22nd, 2001

(ŚWIDNICA) Kradzieże na wyrwę są coraz popularniejsze – policja odnotowuje po kilka takich przypadków dziennie. Najczęściej ofiarami tego typu kradzieży są kobiety. Idącej ul. 1-Maja Grażynie C. nieznany sprawca wyrwał z ręki reklamówkę z zakupami. Straty materialne nie są duże, ale kobieta straciła również dowód osobisty.

Tego samego dnia torebkę straciła inna pani, idąca ulicą Fieldorfa w Świdnicy. Oprócz pieniędzy w torbie miała także dokumenty oraz klucze od mieszkania. Policja apeluje, aby nie nosić w torebkach dużych kwot pieniędzy oraz, w miarę możliwości, za zakupy wybierać się w towarzystwie innej osoby.

Autor artykułu: (AGA)

Zdrojowe ogródki

Thursday, February 22nd, 2001

(SZCZAWNO ZDRÓJ, powiat Wałbrzych) Mieszkańcy Szczawna Zdroju, którzy w roku 2000 utrzymywali najładniejsze przydomowe ogródki, zostali nagrodzeni przez władze uzdrowiska.

Wyróżnieni mieszkańcy – Anna i Roman Pawlukowie, Władysław i Krystyna Niemczykowie, Maria i Tadeusz Bołozowie, Eugenia i Marek Krawczykowie, Kazimiera Binkowska, Anna Skarupa, Edmund Neuman oraz lokatorzy budynku przy ul. Słowackiego 10 – otrzymali kasety video z filmem o Szczawnie Zdroju zrealizowanym przez TV Polonia pt. Po dzbanuszku zdrowie wraca.

Autor artykułu: (KOS)

Menażeria w teatrze

Thursday, February 22nd, 2001

(WAŁBRZYCH) Premiera “Szklanej menażerii”, sztuki jednego z najwybitniejszych amerykańskich dramaturgów – Tennessee Williamsa, odbędzie się 24 lutego o godz. 19.00, na scenie Teatru Dramatycznego w Wałbrzychu. Fragment spektaklu, w reżyserii Ryszarda Macieja Nyczki, można było podziwiać już 14 lutego w pasażu hipermarketu Real, podczas teatralnych walentynek.

Autor artykułu: (KOS)

Lipy zamiast sygnalizacji

Wednesday, February 21st, 2001

(WROCŁAW) – Byłam dumna, że mieszkam na tym osiedlu – powiedziała Halina Trznadel. – Teraz nie wiem, co się z tymi ludźmi stało. Ważniejsze od naszego bezpieczeństwa są lipki.

- Jeszcze w 1993 roku studio projektów przedstawiło plan przebudowy skrzyżowania al. Kochanowskiego i ul. Śniadeckich – powiedział Ryszard Bubień, przewodniczący rady osiedla. – Udało nam się przez te wszystkie lata uzyskać odpowiednie środki z budżetu gminy. Tylko przez grupę kilku protestujących osób nadal nie możemy rozpocząć prac.
- To najważniejsza dla nas sprawa – zapewniała Halina Trznadel. – Chodzi o nasze bezpieczeństwo. Pod projektem przebudowy podpisało się ponad 400 zwolenników, a kilka osób, które nie zgadzają się na wycięcie lip, oprotestowało tę budowę. Tylko w zeszłym roku na Kochanowskiego doszło do 112 wypadków samochodowych, a w samym styczniu odnotowano 13. – Nasze wieloletnie działania mogą pójść na marne – powiedział Jan Kmita. – Jeżeli nie otrzymamy ostatecznego pozwolenia na budowę do końca maja, pieniądze zostaną przeznaczone na sygnalizację na skrzyżowaniu Wyszyńskiego – Prusa oraz Grabiszyńska – al. Pracy – powiedział Ryszard Bubień. – Tymczasem Główny Urząd Nadzoru Budowlanego, do którego skargę wnieśli protestujący mieszkańcy, przesunął termin na załatwienie tej sprawy na koniec lutego. – Procedury trwają w nieskończoność – żali się Halina Trznadel. – A nam chodzi tylko o bezpieczną drogę.

Autor artykułu: (AGK)

Można zmienić zarządcę

Wednesday, February 21st, 2001

(WROCŁAW) We Wrocławiu jest ok. 7,5 tys. budynków komunalnych. Tylko 2 tys. należy całkowicie do gminy, w pozostałych istnieją wspólnoty mieszkaniowe, czyli oprócz najemców jest co najmniej jeden właściciel lokalu. Do końca marca będą się odbywać zebrania wspólnot.

- Na takie coroczne spotkania trzeba chodzić, ponieważ podejmowane są ważne dla wszystkich mieszkańców decyzje, np. dotyczące remontu kamienicy – mówi Joanna Remdejko z wydziału polityki mieszkaniowej w urzędzie miejskim. – Na zebraniach udziela się też absolutorium zarządcy. I jeżeli mieszkańcom nie podoba się jego praca, mogą poszukać innej firmy.
Jak na razie, a odbyło się już około stu zebrań wspólnot mieszkaniowych, tylko jedna z nich zdecydowała się na zmianę zarządcy.
- Wcześniej, gdy istniały zarządy gospodarki komunalnej, nieudzielenie absolutorium nie odnosiło żadnego skutku. Teraz, dzięki reformie, możliwe jest zrezygnowanie z jednego zarządcy i powierzenie zarządu nieruchomością innej firmie – Joanna Remdejko zachwala założenia reformy, przygotowanej przez swojego poprzedniego szefa, Grzegorza Oszasta.
W ubiegłym roku nieco zmieniły się przepisy (np. teraz w trakcie podejmowania uchwał wspólnot mieszkaniowych można głosować w myśl zasady: jeden właściciel, jeden głos) i podczas zebrań mieszkańcy będą musieli dostosować się do nowego prawa.

Autor artykułu: (EGG)