Archive for February, 2001

Lwowska szkoła fałszowania

Wednesday, February 28th, 2001

- Zatrzymaliśmy człowieka, który potrafił zmienić bieg historii – mówi Sławomir Cisowski, rzecznik Komendy Wojewódzkiej dolnośląskiej policji. 61-letni mężczyzna, aktor, dysponował pieczęciami i blankietami instytucji, które nie istnieją już od wielu lat. Okazało się jednak, że odpowiedni kwitek z Miejskiej Rady Narodowej czy od Architekta Miejskiego daje prawa oraz korzyści i dziś. Takich trudnych do zweryfikowania zaświadczeń można użyć do wielu kombinacji.

Funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu zatrzymali 61-letniego mężczyznę. Ten aktor z wykształcenia i lwowiak z pochodzenia jest podejrzewany o kultywowanie tradycji fałszerskiego zawodu. W mieszkaniu swej konkubiny prowadził biuro, w którym wystawiał wiele rodzajów dokumentów (zabezpieczono 130 najróżniejszych pieczęci i wiele blankietów a także poradnik, jak wypełniać konkretne fałszywki, w którym znajdowały się m.in. wykazy pieczęci i nazw używanych na konkretnych świadectwach, dyplomach i zaświadczeniach oraz komplet wzorów przenajróżniejszych dokumentów, obejmujący kilkadziesiąt lat historii naszej biurokracji).
- Pieczęcie Miejskiej Rady Narodowej czy Architekta Miejskiego pozwoliły fałszerzowi na tworzenie profesjonalnych podróbek dokumentów sprzed lat – tłumaczy Sławomir Cisowski. – Takie zaświadczenia miały moc prawną i bardzo trudno było je zweryfikować. W ten sposób można było wystawić zaświadczenie zmieniające akt zgonu, które potem wykluczało “niewygodnych” spadkobierców.
Dotarcie do fałszerza było trudne, nie kontaktował się on bezpośrednio z klientami, pracował jedynie z dokumentami. Wśród zabezpieczonych rzeczy są zlecenia na wyrabianie konkretnych kwitów.
Oferta obejmowała świadectwa szkolne, zaświadczenia lekarskie i recepty oraz bardziej wyrafinowane zmiany w życiorysie, jak przeróbki aktów zgonu i zaświadczenia o rozwodzie.
Jest to już kolejna duża fałszernia zlikwidowana we Wrocławiu, w marcu 2000 roku policjanci z Wydziału PG KMP we Wrocławiu zlikwidowali interes prowadzony przez dwójkę pracowników zakładów graficznych. U fałszerzy można
było zamówić dowolne wykształcenie, oczywiście na papierze.
Funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu i Komisariatu Fabryczna zatrzymali dwójkę fałszerzy. 48-letni mężczyzna i 38-letnia kobieta w swoim mieszkaniu mieli prawdziwy zakład poligraficzny, byli w stanie stworzyć od podstaw potrzebny dokument (zabezpieczono komplet
narzędzi i przyrządów introligatorskich oraz materiały na okładki i stemple do wytłaczania napisów). Fałszerze potrafili podrobiony blankiet fachowo wypełnić. Policjanci zabezpieczyli kartki, na których fałszerze trenowali podpisy, ujawniono też wykazy przedmiotów wpisywanych na
konkretne dyplomy.
Zainteresowany przyspieszoną edukacją mógł zamówić odpowiednie świadectwo wskazując interesującą go szkołę i rok jej ukończenia. Fałszerze dysponowali odpowiednimi pieczęciami i stemplami, dyplom mógł być starszy lub nowszy (wersja: orła z korona lub bez).
Oferowano dyplomy wyższych uczelni, szkół średnich i świadectwa kwalifikacyjne oraz zaświadczenia o uprawnieniach do wykonywania zawodu. Można było zostać np. elektrykiem. Policjanci zabezpieczyli dyplomy wyższych uczelni, świadectwa dojrzałości (nawet z czerwonym paskiem), uprawnienia zawodowe (np. maszynisty ciężkich maszyn budowlanych i drogowych), świadectwa kwalifikacyjne, ale też dowody osobiste, zaświadczenia o nauce lub studiach nawet karty pływackie. U fałszerzy ujawniono też pieczęci instytucji i pieczątki imienne służące do podrabiania dokumentów i wpisów (m.in. w “papierach” samochodowych).
Para fałszerzy pracowała we wrocławskich zakładach poligraficznych, oboje zostali zatrzymani przez policjantów. Wobec mężczyzny Sąd zastosował tymczasowe aresztowanie, kobietę (przebywa obecnie na urlopie wychowawczym) oddano pod dozór Policji.

Autor artykułu: maga

Rozbój na giełdzie

Wednesday, February 28th, 2001

Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Lubinie zatrzymali na terenie giełdy samochodowej trzech sprawców wymuszenia rozbójniczego.

Zatrzymani to młodzi mężczyźni, w wieku 23-30 lat. Żądali od sprzedawców “haraczu” za możliwość prowadzenia działalności handlowej na targowisku giełdowym. Sprawcom postawiono zarzut wymuszenia rozbójniczego (art. 282
kk), zagrożony karą od 1-go roku do 10 lat pozbawienia wolności.
W dniu dzisiejszym Sąd Rejony w Lubinie zastosował wobec sprawców środki zapobiegawcze w postaci aresztu tymczasowego na okres 3 miesięcy.
W Komendzie Powiatowej Policji w Lubinie prowadzone jest postępowanie w sprawie wymuszeń rozbójniczych, które zaistniały na terenie giełdy przy ulicy Skłodowskiej w Lubinie.
Policjanci z Lubina proszą wszystkie osoby, którym “proponowano” płacenia haraczu, o kontakt telefoniczny pod numerem 0-76-8406341 lub 0-800-283-107
lub o kontakt z jednostka policji w Lubinie, ul. Traugutta 3 (pokój 23).

Autor artykułu: maga

Zmiany w zasadach parkowania

Wednesday, February 28th, 2001

W zwiąku z rozwiązaniem umowy z firmą Intelpark, od dnia 1 marca br. zmieniają się zasady wnoszenia opłat za parkowanie pojazdów w obszarze miasta objętym opłatami parkingowymi.

Stawki opłat, okres i obszar ich obowiązywania pozostają bez zmian, jednak opłaty za postój pojazdów w strefach płatnego parkowania wnosić można za pomocą biletów parkingowych oraz za pomocą abonamentów.
Parkomaty od dnia 1 marca br. przestają funkcjonować i za ich pomocą nie można wnosić należności za parkowanie w strefie.
Zarząd Dróg i Komunikacji dokona przed dniem 1 marca br. oznakowania informacyjnego wszystkich parkomatów na terenie Wrocławia. Zostaną one oklejone taśmami biało – czerwonej folii plastikowej oraz wyposażone w ulotki informujące o zmianie zasad wnoszenia opłat.
Bilety parkingowe będą do nabycia u parkingowych, a także w sieci dystrybucyjnej sprzedaży detalicznej (lokalizacja punktów prowadzących sprzedaż biletów parkingowych poniżej). Bilety będą w sprzedaży od dnia 1 marca br.
Wszelkie sprawy związane z brakiem opłaty parkingowej, a także wszelkie reklamacje dotyczące kwestii związanych z opłatami za parkowanie, datowane przed 28 lutego 2001 r., jest obowiązana załatwiać firma INTELPARK ul. Bolesława Prusa 9 c, telefony: 322 56 70, 322 28 90, 322 35 17, 322 35 53.
Również firma INTELPARK jest odpowiedzialna za przeprowadzenie operacji zwrotu gotówki za niewykorzystane karty parkomatowe. Wszelkich dodatkowych informacji, w wypadku wątpliwości, mieszkańcy mogą zasięgać w Zespole Opłat Parkingowych ZDiK tel. 355 90 76, w. 363.

WYKAZ PUNKTÓW PRZOWADZĄCYCH DETALICZNĄ SPRZEDAŻ BILETÓW PARKINGOWYCH
(stan na dzień 27 lutego 2001 r., godz. 13.30 planowana następna aktualizacja wykazu: 28 lutego 2001 r., godz. 13.30)
pl. Grunwaldzki

pl. 1-go Maja

pl. Wróblewskiego

pl. Solny

ul. Sucha
pl. Kromera
ul. Kuźnicza 49
ul. Dworcowa
ul. Długa
ul. Żmigrodzka
pl. Dominikański
ul. Piłsudskiego (ORIENT)
ul. Małachowskiego
Dworzec PKP (3 punkty)
ul. Krucza/ ul. Gajowicka
ul. Piastowska / ul. Sienkiewicza
ul. Popowicka / ul. Rysia
ul. Kamienna / ul. Łódzka
ul. Tęczowa / ul. Piłsudskiego

Autor artykułu: oprac. maga

Druh nie dopilnował harcerzy?

Tuesday, February 27th, 2001

(KARKONOSZE) Jak się dowiedzieliśmy, śmiertelne zdarzenie, do którego doszło 15 lutego w Kotle Łomniczki, nie było tylko tragicznym wypadkiem. Przypomnijmy: podczas wycieczki w góry zginął 15-letni harcerz z Wrocławia, a dwóch innych chłopców zostało rannych. Odpowiedzialność za zdarzenie może ponosić opiekun grupy.

Nasz informator twierdzi, że chłopcy, będący pod opieką 24-letniego instruktora z wrocławskiego hufca, zjeżdżali w bardzo niebezpiecznym miejscu na tzw. jabłuszkach. W dodatku – stok był oblodzony, a młodzieńcy nie mieli odpowiedniego wyposażenia. Jeden ze zjazdów zakończył się tragicznie: Andrzej C. spadł w 300-metrową otchłań i zginął na miejscu. Dwaj inni chłopcy odnieśli liczne obrażenia. Na razie wiadomo, że sprawę ma zbadać jeleniogórska prokuratura rejonowa. Oficjalnie nie są jeszcze znane jakiekolwiek rezultaty śledztwa.

Autor artykułu: (CG)

Piłkarz – włamywacz

Tuesday, February 27th, 2001

(POLKOWICE) 26-letni stoper Zagłębia Lubin, Dymitrij N. został aresztowany na gorącym uczynku, podczas włamania do pawilonu handlowego w Polkowicach. Jako że w ubiegłym roku został on zatrzymany za podobny występek, dziś Sąd Rejonowy w Lubinie wyda przypuszczalnie nakaz tymczasowego aresztowania piłkarza.

Policja ustaliła, że Dymitrij N. przebywa w Polsce nielegalnie. W Zagłębiu debiutował on w 1996 roku za kadencji trenera Adama Topolskiego i miał zastąpić Radosława Kałużnego, później grał m.in. w Unii Skierniewice i Miedzi Legnica, a w ubiegłym roku został wypożyczony do Górnika Polkowice. Teraz wzmocni być może zakład karny z Wołowa, który – jak wiadomo – jest piłkarskim mistrzem Polski tych instytucji.

Autor artykułu: (ZJ)

Paweł Parniak z Woliborza obchodzi dzisiaj 111. urodziny

Tuesday, February 27th, 2001

(WOLIBÓRZ, powiat Kłodzko) Paweł Parniak, mieszkaniec Woliborza w gminie wiejskiej Nowa Ruda, obchodzi dzisiaj swoje 111. urodziny. Sędziwy noworudzianin jest jednym z najstarszych Polaków.

W Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji dowiedzieliśmy się wczoraj, że Paweł Parniak jest jednym z pięciu żyjących Polaków, urodzonych w 1890 roku.
- W naszym banku danych istnieją osoby znacznie starsze – powiedziała nam Anna Ernst z MSWiA. – Najstarszym Polakiem jest najprawdopodobniej osoba urodzona w 1886 roku. Niestety, nasze informacje nie są ścisłe. Nie wiemy bowiem, czy żyją jeszcze osoby, które w naszych dokumentach widnieją jako najstarsze. Musielibyśmy dokładnie to sprawdzić. Jest to jednak bardzo mozolne zadanie.
Choć urodzinowe przyjęcie z udziałem najbliższych i przyjaciół zaplanowano na najbliższą sobotę, dzisiaj w domu Pawła Parniaka nie zabraknie gości. Z urodzinowymi życzeniami i kwiatami odwiedzą pana Parniaka przedstawiciele władz powiatu kłodzkiego i gminy Nowa Ruda.

Autor artykułu: (WEN)

Mało wiarygodne

Tuesday, February 27th, 2001

(WROCŁAW) – Jesteśmy już do kontroli przyzwyczajeni – mówi Bogdan Zdrojewski, prezydent Wrocławia. – Niemniej jednak czasem paraliżuje ona pracę urzędu. W 2001 roku aż 400 osób pracowało na rzecz kontrolujących. Oderwani oni zostali od swoich normalnych obowiązków.

NIK przeprowadził w urzędzie miejskim 7 kontroli, Urząd Skarbowy – 4, wojewoda dolnośląski – 2, ZUS – 1, Wojewódzki Inspektor Nadzoru Geodezyjnego – 1 i Archiwa Państwowe – 1. Były to kontrole wycinkowe. Całością zajęła się jedynie Regionalna Izba Obrachunkowa.
- RIO uwagę skupiła na wydziale finansowym – mówi Ewelina Bartoszewska z biura prasowego urzędu miejskiego. – Sprawdzane były wszystkie operacje finansowe, dokonywane przez gminę, pod względem właściwości stosowanych procedur i przestrzegania przepisów. Sporządzony przez nią raport jest potężny. To ponad 200 stron. Do zarzutów tam zawartych zarząd miasta ustosunkuje się dzisiaj i wtedy zostaną podane szczegóły.
Urząd miejski przeprowadza także rutynowe kontrole wewnętrzne. W roku ubiegłym było ich aż 72.
- Nasze wewnętrzne kontrole wypadły dobrze – dodaje Ewelina Bartoszewska. – Nie stwierdzono przypadków łamania prawa ani korupcji.
Niestety RIO stwierdziła, że wewnętrzne kontrole w urzędzie były za słabe. Ich wyniki nie są więc stuprocentowo wiarygodne.
- Będziemy tworzyli w urzędzie nowy wydział – mówi Włodzimierz Patalas, sekretarz miasta. – Będzie to wydział kontroli. Docelowo będzie tu pracować 30 osób i podlegać bezpośrednio prezydentowi miasta. Dotychczas była to tylko komisja kontrolna, mało skuteczna, choć już na wniosek prezydenta powiększona. Chcemy, by zaistniała na stałe. Zdecydują o tym radni. Nowo powstający wydział kontroli mieści się przy ul. Gabrieli Zapolskiej. Jego dyrektorem jest Lubomira Bodak.
Ponadto RIO zaleciła uaktualnienie statutu i regulaminu organizacyjnego urzędu. Choć w związku z reformą miasto przejęło nowe zadania 1 stycznia 2000 roku, to dotychczas nie zmieniono tych dokumentów.
- Regulamin i statut już był w trakcie aktualizacji – tłumaczy Włodzimierz Patalas. – Obecnie tworzymy nowy regulamin. Teoretycznie jest on przygotowany, konieczne są tu jedynie kosmetyczne zmiany. Nie zrobiono tego dotychczas, gdyż czekaliśmy aż nowe zadania zostaną definitywnie przekazane. Wszystkie prace nad tymi dokumentami zostaną zakończone najpóźniej do końca maja. Aktualnego statutu nie mają także Szczecin i Poznań.
W tym roku wewnętrzne kontrole urzędu miejskiego obejmą spółki komunalne, domy kultury, szkoły i MOSiR-y.

Autor artykułu: (AG)

Dołączą do szlaku

Tuesday, February 27th, 2001

(SZCZAWNO ZDRÓJ, powiat Wałbrzych) Dzieci i młodzież ze szczawieńskich szkół podstawowych, gimnazjalnych i średnich dołączy dziś o godz. 12.00 do ogólnopolskiego Gwieździstego Szlaku Czystych Serc. Będzie to odpowiedź na apel szefa Monaru Marka Kotańskiego.

Spotkanie na ul. Kościuszki w Szczawnie Zdroju odbędzie się pod hasłem: Nie warto umierać przez narkotyki. Wszyscy zebrani wysłuchają listu otwartego stowarzyszenia Monar, a następnie – chwytając się za ręce – utworzą łańcuch symbolizujący zjednoczenie.

Autor artykułu: (MAG)

Wizytówka gminy za dwa miliony złotych

Tuesday, February 27th, 2001

(WALIM, powiat Wałbrzych) Ksiądz proboszcz poświęcił, pani wójt przecięła wstęgę, a wszyscy odetchnęli z ulgą. Wczoraj, po blisko czterech latach od rozpoczęcia budowy, w Walimiu otwarto nowy budynek urzędu gminy i ośrodka zdrowia.
Decyzja o budowie budynku, w którym pierwotnie miał mieścić się wyłącznie ośrodek zdrowia, Rada Gminy Walim podjęła na początku 1997 roku. W kwietniu tego samego roku inwestycję rozpoczęto.

- To były inne czasy, jeszcze przed reformą ochrony zdrowia – wspomina wicewójt Walimia Andrzej Laszkiewicz. – Wówczas budynek ten wydawał się być idealny na ośrodek. Reforma z 1999 roku pozbawiła nas złudzeń co do finansowania służby zdrowia: okazało się, że lekarze nie będą w stanie utrzymać tego budynku.
Władze gminy zaczęły więc szukać kogoś, kto mógłby zagospodarować ten budynek, zachowując przy tym jego medyczne przeznaczenie.
- Na próżno. Okazało się, że na nasze ogłoszenia nikt chętny nie odpowiedział – mówi Andrzej Laszkiewicz. – Musieliśmy więc uporać się z problemem, który sami wybudowaliśmy.
Po namyśle władze gminy zaproponowały, by nowo wybudowany budynek (w 1999 roku w 80 procentach ukończony) trochę przeprojektować i podzielić go na ośrodek zdrowia oraz siedzibę urzędu gminy. Dzięki pieniądzom z kredytu bankowego, inwestycja taka była możliwa.
- I bardzo dobrze – cieszy się Andrzej Laszkiewicz. – Teraz mieszkańcy naszej gminy mają do dyspozycji zarówno ośrodek zdrowia z 5 gabinetami, jak i nowoczesny urząd.
Także mieszkańcy gminy są zadowoleni z nowego budynku.
- Wreszcie człowiek może przyjść normalnie do lekarza – powiedział nam pan Stanisław, który czekał właśnie na poradę lekarską. – A jak trzeba, to do nowego urzędu i inwalida na wózku bez problemu wjedzie.

Autor artykułu: Rafał P. Palacz

Sąsiad na sąsiada

Monday, February 26th, 2001

(WROCŁAW) – Wybory do rad osiedlowych są bardzo ważne – mówi sześćdziesięcioletnia pani Janina. – Od tego kto w nich zasiądzie będzie przecież zależało czy będzie nam się lepiej żyło w mieście. Oni będą reprezentować nasze interesy i przedstawiać problemy.

W niedzielę, juz po raz trzeci, wybierano we Wrocławiu członków rad osiedli. Nikt nie spodziewał się jednak tak dużego zainteresowania. Szacunkowa frekwencja wyniosła ponad 20 proc.
- Zainteresowanie wyborami jest duże – twierdzi przedstawiciel jednej z komisji wyborczych. – Wydaje mi się, że jest większe od głosowania uzupełniającego na senatora regionu wrocławskiego.
O 802 mandaty ubiegało się 1834 kandydatów. Głosowali przede wszystkim ludzie starsi. Nie wszystkie lokale wyborcze zostały jednak dobrze przygotowane. Problem pojawił się na Karłowicach. Mieszkańcy tego osiedla głosowali w klubie Agora, na drugim piętrze starego budynku. Ludzie starsi i schorowani – bo właśnie tych głosowało najwięcej – aby oddać swoje głosy na kandydujących sąsiadów, musieli pokonać kilkadziesiąt schodów w wąskiej klatce schodowej.

Autor artykułu: Tomasz Bonek