(LEGNICA) Spełnił się sen alchemików – złoto robione z… niczego. Takie porównanie nasuwa się za sprawą doc. dr Ryszarda Chamera i zespołu jego współpracowników z Instytutu Metali Nieżelaznych w Gliwicach, oddział w Legnicy. Opracowali oni sposób produkcji elektrolitu do baterii, oraz stopów metali o bardzo wysokiej czystości wprost z odpadów. To nie koniec rewelacji. Ta unikatowa w świecie technologia nie pozostawia żadnych odpadów.
Ten wynalazek uhonorowany został złotym medalem na 49 światowej wystawie wynalazków w Brukseli. Z gratulacjami dla dyrektora Ryszarda Chamera pospieszył też premier Jerzy Buzek. Oprócz dyrektora Chamera w skład zespołu wchodzą: Ryszard Kalinowski, Bogusław Kuleba i Zygmunt Kurek.
- To życie zmusiło nas do poszukiwania nowych rozwiązań, mieliśmy podpisane umowy z Japończykami na dostawę elektrolitu, więc trzeba było szybko działać – mówi o kulisach wynalazku doc. dr Ryszard Chamer. – Opracowaliśmy technologię produkcji elektrolitu z odpadów hutniczych. Dodatkowo w tym cyklu produkcyjnym pozyskujemy stopy metali o bardzo wysokiej czystości. Nasz wynalazek sprawia, że po zakończeniu cyklu produkcyjnego nie ma żadnych odpadów!
Codziennie do fabryki japońskich baterii w Gnieźnie jedzie ciężarówka z 50 tonami elektrolitu, dodatkowo rocznie Instytut Metali Nieżelaznych produkuje kilka tysięcy ton stopów metali o dużej czystości, które na pniu sprzedawane są do Anglii.
- Wynalazek to udoskonalenie czegoś, co już istnieje. Uważam się raczej za twórcę techniki – mówi dyrektor Chamer. – Polega to na wykorzystaniu praw przyrody tak, aby otrzymać zupełnie nieznany efekt. Liczy się idea, a ta przychodzi nagle, często w toku gorących dyskusji ze współpracownikami, gdy zastanawiamy się nad jakimś problemem – dodaje Ryszard Chamer.
Dyrektor jest optymistą, uważa, że ludzkość stoi dopiero na początku wielkiej drogi znaczonej odkryciami. Na dowód tego ujawnia, że pracuje już nad kolejnym projektem, który też godzien jest złotego medalu w Brukseli.
- Mogę jedynie powiedzieć, że dotyczy odpadów i związany jest z KGHM – mówi do dr Ryszard Chamer. – Będzie to już mój 53 projekt wynalazczy w ciągu ostatnich kilkunastu lat.
Autor artykułu: Zbigniew Budych