Archive for December, 2000

Ograbieni kolędnicy

Thursday, December 28th, 2000

(OLEŚNICA) Dwóch nieletnich kolędników zostało obrabowanych przez trzech innych nieletnich, z których najstarszy miał 15 lat.

W drugi dzień świąt dwaj młodzi kolędnicy szli z ulicy Ludwikowskiej w kierunku Rynku, żeby zamienić zarobione wcześniej pieniądze. Gdy nastał wieczór i zakończyli kolędowanie, już przebrani w cywilne stroje szli w kierunku centrum. Wtedy podeszli do nich trzej inni nieletni. Dwaj napastnicy mieli po 13 lat, jeden – 15. Zaciągnęli ich do bramy i zażądali wydania pieniędzy. Straty były niewielkie: kolędnicy utracili 30 i 10 złotych. Policja zna sprawców, sprawę przejmuje sąd dla nieletnich.

Autor artykułu: (ŁUB)

Koki będą górą

Thursday, December 28th, 2000

(WROCŁAW) – Każda kobieta chce być piękna i wyjątkowa, tym bardziej żegnając XX wiek. To będzie na pewno nietypowy bal sylwestrowy, bo ostatni w tym tysiącleciu. Warto więc pomyśleć o wspaniałej fryzurze, idealnie dopasowanej do naszej urody i kreacji – podkreśla pani Renata Kowalczyk, szefowa salonu fryzjerskiego „Kadus” we Wrocławiu.

- Każdy z fryzjerów powinien być już w gotowości i zrobić sobie powtórkę z historii fryzjerstwa tak, by rodzaj uczesania dopasować do klimatu balu. Nadchodzą najważniejsze dni w roku, kiedy umiejętności mistrzów grzebienia i nożyczek wystawiane są na największą próbę – opowiada właścicielka salonu „Kadus”.
Modne sztuczne
A w tym roku próba ta jest niebagatelna. Według pani Renaty i światowych żurnali na sylwestrowych balach królować będą przede wszystkim koki.
- To chyba najbardziej trwała, elegancka i odpowiednia fryzura dla długich i średnich włosów. Oczywiście najważniejsze, żeby dobrze współgrała z naszą kreacją. Nie bez znaczenia jest tu także karnacja kobiety i jej typ urody – zaznacza pani Renata. – W tym roku modne i bardzo efektowne staje się dopinanie sztucznych włosów. Osobiście bardzo polecam ten sposób wzbogacenia fryzury na sylwestrowy bal. Sztuczne włosy są dużo lżejsze od naturalnych i można je dowolnie formować.
Niecodzienna i dobrze utrwalona
Już dziś wiadomo, że nieodpowiedni na tegoroczny bal będzie we włosach brokat. Może on natomiast błyszczeć w tkaninach i na całym ciele.
- Nie ma w tym roku jakichś specjalnych ograniczeń co do koloru włosów. Odcień ma przede wszystkim pasować do osoby. Pamiętajmy, że odpowiednio dobrany kolor może dodać urody i odjąć lat – podkreśla właścicielka salonu fryzjerskiego. – Na pewno fryzura musi być niecodzienna i dobrze utrwalona. Mogą to być fale, loczki, spirale, wszystko czego zażyczy sobie klient. Ze swej strony zawsze sugerujemy najlepsze rozwiązania. Czasem układamy nawet próbną fryzurę i w razie konieczności potem ją zmieniamy.
Każdemu panu pomożemy
W salonie fryzjerskim „Kadus” fachową pomoc w doborze fryzury sylwestrowej znajdą również panowie.
- Oczywiście muszą to być świeżo przycięte włosy, wzbogacone odpowiednim żelem czy nabłyszczaczem, który podkreśli efekt tej świeżości. Mogę zaproponować specjalne odżywki pielęgnujące włosy i dodające blasku. Na pewno każdemu panu, który nas odwiedzi, pomożemy w doborze fryzury – zapewnia pani Renata Kowalczyk.

Autor artykułu: Paweł Pardela

Inżynierowie z Legnicy wymyślili wynalazek na medal

Thursday, December 28th, 2000

(LEGNICA) Spełnił się sen alchemików – złoto robione z… niczego. Takie porównanie nasuwa się za sprawą doc. dr Ryszarda Chamera i zespołu jego współpracowników z Instytutu Metali Nieżelaznych w Gliwicach, oddział w Legnicy. Opracowali oni sposób produkcji elektrolitu do baterii, oraz stopów metali o bardzo wysokiej czystości wprost z odpadów. To nie koniec rewelacji. Ta unikatowa w świecie technologia nie pozostawia żadnych odpadów.

Ten wynalazek uhonorowany został złotym medalem na 49 światowej wystawie wynalazków w Brukseli. Z gratulacjami dla dyrektora Ryszarda Chamera pospieszył też premier Jerzy Buzek. Oprócz dyrektora Chamera w skład zespołu wchodzą: Ryszard Kalinowski, Bogusław Kuleba i Zygmunt Kurek.
- To życie zmusiło nas do poszukiwania nowych rozwiązań, mieliśmy podpisane umowy z Japończykami na dostawę elektrolitu, więc trzeba było szybko działać – mówi o kulisach wynalazku doc. dr Ryszard Chamer. – Opracowaliśmy technologię produkcji elektrolitu z odpadów hutniczych. Dodatkowo w tym cyklu produkcyjnym pozyskujemy stopy metali o bardzo wysokiej czystości. Nasz wynalazek sprawia, że po zakończeniu cyklu produkcyjnego nie ma żadnych odpadów!
Codziennie do fabryki japońskich baterii w Gnieźnie jedzie ciężarówka z 50 tonami elektrolitu, dodatkowo rocznie Instytut Metali Nieżelaznych produkuje kilka tysięcy ton stopów metali o dużej czystości, które na pniu sprzedawane są do Anglii.
- Wynalazek to udoskonalenie czegoś, co już istnieje. Uważam się raczej za twórcę techniki – mówi dyrektor Chamer. – Polega to na wykorzystaniu praw przyrody tak, aby otrzymać zupełnie nieznany efekt. Liczy się idea, a ta przychodzi nagle, często w toku gorących dyskusji ze współpracownikami, gdy zastanawiamy się nad jakimś problemem – dodaje Ryszard Chamer.
Dyrektor jest optymistą, uważa, że ludzkość stoi dopiero na początku wielkiej drogi znaczonej odkryciami. Na dowód tego ujawnia, że pracuje już nad kolejnym projektem, który też godzien jest złotego medalu w Brukseli.
- Mogę jedynie powiedzieć, że dotyczy odpadów i związany jest z KGHM – mówi do dr Ryszard Chamer. – Będzie to już mój 53 projekt wynalazczy w ciągu ostatnich kilkunastu lat.

Autor artykułu: Zbigniew Budych

Konkurs o życiu i twórczości Reymonta

Thursday, December 28th, 2000

(BIELAWA, powiat Dzierżoniów) Rozstrzygnięty został konkurs związany z życiem i twórczością Władysława Reymonta, zorganizowany przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Bielawie. Nagrody uroczyście wręczono w dziale dziecięcym biblioteki.

Na konkurs wpłynęło trzydzieści kompletów poprawnych odpowiedzi. Laureaci zostali wyłonieni w drodze losowania w dziale dziecięco-młodzieżowym biblioteki. Tam, 7 grudnia, w 75. rocznicę śmierci pisarza, wręczono nagrody.
Laureatami konkursu zostali: Ewelina Chmielewska, Izabella Kabała, Anna Tara, Justyna Surma i Anna Pawlik – uczniowie z Bielawy, Dzierżoniowa, Pieszyc. Na uroczystość przybył wicestarosta powiatu dzierżoniowskiego, Maciej Weznerowicz, który wraz z dyrektorem biblioteki, Krzysztofem Palimąką, wręczył nagrody książkowe. Były to wydania albumowe z serii “Architektura i historia” oraz pozycje wydawnictwa PWN.

Autor artykułu: (AI)

Podwyżki opłat za gaz

Thursday, December 28th, 2000

Od przyszłego roku na ceny gazu w naszych domowych kuchenkach i piecach wpływać będą światowe giełdy. Zmiany w opłatach będą mogły pojawiać się nawet trzy razy w roku.

Tej zimy grzejemy jeszcze według starych taryf. Opłaty za gaz mogą zmienić się dopiero w marcu, czyli do wiosny podwyżek nie będzie.
- Nie mamy żadnych nowych wytycznych dotyczących nowych cen za gaz – mówi Andrzej Kubiak, kierownik rejonu Inkasa Wrocław I.
Dotychczas obowiązywała zasada, że cenę gazu zmieniano raz w roku. Ostatnio zrobiono to w marcu tego roku. Wtedy ceny skoczyły o 12,5 proc. Na początku 2001 roku wchodzi w życie nowe rozporządzenie. Po jego wprowadzeniu ceny gazu będą się mogły zmieniać nawet co trzy miesiące. Przewiduje się, że najbliższa podwyżka wyniesie około 16 proc.
Dlaczego podwyżki? Dlatego, że gaz drożeje na światowych giełdach. Obecnie nasze opłaty nie pokrywają się z jego realną ceną. Gazownicy narzekają, że ponoszą straty. W nowym roku będzie tak, że ceny gazu będą weryfikowane co kwartał. Gdy ceny na świecie podskoczą, odczujemy to najpóźniej po 100 dniach.
Pomimo podwyżek, ogrzewanie gazem jest nadal jednym z najtańszych sposobów na przetrwanie zimy. Konkuruje z nim tylko koks i węgiel. Jednak te nośniki energii nie są zbyt przyjazne środowisku. Poza tym gaz jest dużo wygodniejszy. Kto palił kiedyś w piecu, własnoręcznie nosił opał z piwnicy, a popiół na śmietnik, ten wie, co mam na myśli.

Autor artykułu: (TK)

Grudzień to najpopularniejszy czas zaślubin

Wednesday, December 27th, 2000

(REGION JELENIOGÓRSKI) Pary z różnych zakątków Polski zjechały na świąteczny czas do Jeleniej Góry, Karpacza i Szklarskiej Poręby. Powód? Wybrały sobie nasz region, aby zawrzeć ślub. W sumie – wydano 21 aktów małżeństwa.

Trudno ustalić, ile par zawarło konkordatowe małżeństwa w kościołach. Szacuje się, że co najmniej tyle samo.
Aż 14 ślubów prowadził w święta Janusz Milewski kierownik jeleniogórskiego urzędu stanu cywilnego. Z kolei Bożena Bury z USC w Szklarskiej Porębie, poza rodzimymi nowożeńcami, łączyła pary z Opola, Wrocławia i Oleśnicy. Pod Szrenicą przyjezdni wezmą także ślub w sylwestra. Narzeczeni z Wielkopolski upodobali sobie natomiast Karpacz i okolice: zawarli ślub pod Śnieżką. Tymczasem pośród młodych par w święta nie cieszy się powodzeniem Świeradów Zdrój. Jedynie w noc sylwestrowo-noworoczną na ślubnym kobiercu staną pod Izerskim Stogiem dwie pary.
Jak mówią w urzędach stanu cywilnego, obecnie nie ma żadnych problemów z zawarciem małżeństwa poza miejscem zamieszkania. Kiedyś potrzebne było specjalne pozwolenie, a dziś wystarczy tylko złożyć dokumenty i poczekać do 31 dni.

Autor artykułu: (CG)

Posłańcy Mormona

Wednesday, December 27th, 2000

(WROCŁAW) Na świecie jest ich 20 milionów, w Polsce niewiele ponad tysiąc, w samym Wrocławiu – 40. Zostali zwerbowani przez misjonarzy ze Stanów Zjednoczonych. Uważają się za chrześcijan, ale oprócz biblii czytają jeszcze Księgę Mormona.

Czekałem na tramwaj przed „Renomą”, gdy podeszło do mnie dwóch młodych, dobrze ubranych mężczyzn. Pokazali na swoje plakietki i powiedzieli, że są z Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich. Zaprosili na spotkanie.
Sześcioro amerykańskich misjonarzy chodzi po ulicach i namawia ludzi do zainteresowania się ich religią. Na razie nie mają swojej świątyni we Wrocławiu. Spotykają się na modlitwach pomieszczeniach biurowych przy placu Teatralnym.
Celibat i krawaty
Chad Westover i Ben Kunz, gdy mieli po 19 lat, porosili szefa swojego Kościoła o zezwolenie na wyjazd na misje. Najważniejszy z posłańców Mormona przydzielił im wyjazd do Europy, do Polski. Młodzi Amerykanie przyjeżdżają tu i żyją przez dwa lata ze swoich własnych oszczędności. Obowiązuje całkowity celibat. Nie wolno im podczas misji nawet przebywać z dziewczynami, rozmawiać z nimi na osobności. Chodzą w białych koszulach i pod krawatami, bo obowiązuje ich ładny wygląd. W weekendy pracują. – Od katolicyzmu różnimy się właściwie tylko tym, że uznajemy obok biblii Księgę Mormona – wyjaśnia Chad Westover. – Ta księga została spisana przez Mormona i przekazana w 1823 roku Józefowi Smithowi. Ten przetłumaczył ją na angielski i rozpowszechnił. Autor przekonuje w niej, że kiedyś na kontynencie amerykańskim istniały dwie cywilizacje, które przed odkryciem Kolumba wymarły.
Uwierzyć Księdze
Chad Westover jest w Polsce od roku. W ciągu roku przekonał do swojej religii dwóch ludzi. Od dwóch miesięcy towarzyszy mu kolega Ben Kunc, który na razie tylko przysłuchuje się misjom kolegi. Za rok Westi wróci do domu, a Ben dostanie nowego towarzysza. Dzięki temu misjonarze nie mają problemu z rozmową w języku polskim. Amerykańscy misjonarze prowadzą nieodpłatną naukę języka angielskiego. Po każdym spotkaniu modlą się. Żeby stać się członkiem ich Kościoła, trzeba uwierzyć Księdze Mormona i usłyszeć odpowiedź od Boga.

Autor artykułu: Łukasz Brzeziński

Zwolnić Salika!

Wednesday, December 27th, 2000

(OLEŚNICA) Jeszcze przed świętami do burmistrza Oleśnicy wpłynął list otwarty od Rady Nadzorczej i mieszkańców Spółdzielni „Przyjaźń”. Domagają się w nim zwolnienia Tadeusza Salika z funkcji naczelnika urzędu miejskiego.

O sprawie sporu spółdzielni mieszkaniowej „Przyjaźń” z radnym Tadeuszem Salikiem pisaliśmy kilkakrotnie. Gdy powiatowy nadzór budowlany zbada sprawę dokładnie, najprawdopodobniej zażąda rozbiórki domu naczelnika. Na to wskazują dokumenty budowlane.
Mieszkańcy „Przyjaźni” wystosowali otwarty list do burmistrza Oleśnicy, w którym wyrażają zaniepokojenie brakiem zainteresowania tą sprawą burmistrza. Powołują się m.in. na liczne publikacje w „Gazecie Wrocławskiej”. Dziwią się, jak z pensji urzędnika można posiadać i utrzymywać trzy domy w obrębie jednego tylko osiedla. Spółdzielcy zarzucają Salikowi, że choć nie wolno mu prowadzić działalności gospodarczej „prowadzi ją lepiej niż wszyscy, którym daje na to zezwolenia”.
Kontrowersyjny
Zaznaczają także, że naczelnik Wydziału Działalności Gospodarczej i Porządku Publicznego błędnie zrozumiał nazwę swojego wydziału. „Uważamy, że (…) naczelnik w sposób ewidentny narusza normy prawne, społeczne i etyczne. Jest przeciw niemu prowadzone: dochodzenie Inspektora Nadzoru Budowlanego w związku z niezgodnym z projektem pobudowaniem domu, postępowanie prokuratorskie, postępowanie sądowe w sprawie niepłacenia czynszu. (…) Uważamy, że Tadeusz Salik nie powinien pełnić tak wysokiej funkcji, jaką jest stanowisko naczelnika wydziału Urzędu Miejskiego.”
Autorzy listu zarzucają Salikowi także brak wyższego wykształcenia, nieposzlakowanej opinii publicznej i to że jest osobą bardzo kontrowersyjną. Domagają się podjęcia zdecydowanych działań, które przyczynią się do zaprowadzenia prawnego ładu i porządku w mieście. Ma to jednak przebiegać już „bez udziału Tadeusza Salika na tym oraz innych ważnych stanowiskach w mieście.”

Autor artykułu: (ŁUB)

Pechowy śnieg

Wednesday, December 27th, 2000

(KOLONIA – PIETRUSZKA, pow. bolesławiecki) Pierwszy śnieg okazał się pechowy dla 30 – letniego mężczyzny jadącego fiatem 126p. Auto wpadło w poślizg i uderzyło bokiem w nadjeżdżającego fiata 125. W wyniku wypadku pasażerka fiata odniosła obrażenia głowy i z wstrząśnieniem mózgu została przewieziona do szpitala.

Autor artykułu: (RED)

Chleb w działaniu

Wednesday, December 27th, 2000

(JELENIA GÓRA) Dziś w eter popłynie kolejna audycja Muzycznego Radia pt. „Działanie Chleb”. Tydzień temu słuchaliśmy 300. wydania tego programu. Jego pomysłodawcą i twórcą jest Józef Liebersbach z Fundacji Kultury Ekologicznej.

Już od siedmiu lat w czwartkowe wieczory płyną z głośników ciepłe słowa mające uwrażliwić społeczeństwo na problemy ludzi ubogich, słabych, niepełnosprawnych i opuszczonych. Emitowane są apele o wsparcie oraz podziękowania darczyńcom, których nie brakuje w regionie. Znajduje się miejsce dla psychologa i filozofa, którzy radzą, jak poradzić sobie z trudną rzeczywistością. Oprócz dotychczasowych akcji pana Józefa, których celem była między innymi pomoc materialna i finansowa ubogim, w tym roku pojawiło się nowe hasło: kromka nadziei. W 25 piekarniach ustawiono skarbonki. Ten, kto wrzuci do nich pieniądze, dostanie specjalną plakietkę. Zebrane w ten sposób środki zostaną przeznaczone na leczenie i rehabilitację dzieci specjalnej troski.
Audycja „Działanie Chleb” nie zapomina też o zwierzętach. Co roku zbierana jest karma dla bezdomnych czworonogów. Aktywnie uczestniczą w niej dzieci z klas ekologicznych, uczniowie SP nr 11.

Autor artykułu: (CG)