(GÓRA) Sebastian ma już trójkołowy rowerek rehabilitacyjny. Pisaliśmy niedawno o zbiórce pieniędzy na ten cel organizowanej przez Ośrodek dla Dzieci Niepełnosprawnych w Górze. Na konto ośrodka wpłynęło więcej niż było trzeba. Rowerek kosztował 2600 złotych, natomiast nadwyżka zgromadzonych pieniędzy będzie przeznaczona na potrzeby Sebastiana, np. na buty ortopedyczne kosztujące około 300 złotych – powiedziała kierowniczka ośrodka, Danuta Wiśniewska. – Są to drogie buty, dziecko potrzebuje takich 2-3 pary w roku, natomiast PFRON refunduje zakup tylko jednej pary. (more…)
Archive for November, 2000
Kochane nie tylko przez rodziców
Monday, November 27th, 2000Nie udała się ostatnia próba zwołania debaty przedreferendalnej
Monday, November 27th, 2000(LĄDEK ZDRÓJ, powiat Kłodzko) Nie udała się ostatnia próba zwołania dyskusji przedreferendalnej podczas której doszłoby do konfrontacji zwolenników i przeciwników referendum w Lądku Zdroju. – Po co nam kabaret? Wystarczająco dużo mamy go w telewizji – mówi Kazimierz Szatan, burmistrz Lądka Zdroju. (more…)
Wyróżnieni podwójnie nagrodzeni
Monday, November 27th, 2000(BOLESŁAWIEC) Józefa i Marek Witas, a także Ryszard Ruliński zostali nagrodzeni za promocję powiatu.
Podczas ostatniej sesji rady powiatu starosta wręczył specjalne dyplomy i kwiaty, boleslawianom, którzy przyczynili się do promocji naszego powiatu.
Ryszard Ruliński – właściciel firmy “Rulimpex” otrzymał wyróżnienie za zdobycie medalu Komitetu Integracji Europejskiej.
Józefa i Marek Witas – właściciele bolesławieckiej księgarni “Agora” zostali uhonorowani za zdobycie prestiżowej nagrody IKAR.
Autor artykułu: (MAR)
Plenery w saloniku
Monday, November 27th, 2000(OBORNIKI ŚL. powiat TRZEBNICA) Inaczej niż na to pozwala codzienność będą mogli obejrzeć swoje miasto i okolice mieszkańcy Obornik Śląskich. Żeby zobaczyć co ciekawsze zakątki gminy, nie muszą przemierzać wielu kilometrów, wystarczy, jak wybiorą się do Saloniku Czterech Muz.
Janusz Łozowski, absolwent wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych wystawiający swoje prace nie tylko w Polsce, ale również w Szwecji, Holandii i Niemczech, w tym roku uczestniczył w III Międzynarodowym Plenerze Malarskim w Obornikach. – Nawiązałem wtedy ciekawe kontakty, powstały więzi, które pozwoliły na przygotowanie wystawy w saloniku – mówi Janusz Łozowski. – Artyści są nadwrażliwcami, a tu jest świetny klimat dla sztuki. Chce mi się tu przyjeżdżać, w ogóle salonik jest dla mnie ewenementem. 64 prace powstały specjalnie na tę wystawę, tylko kilka jest starszych, np. grafiki zainspirowane Biblią, a dokładniej Apokalipsą św. Jana, to temat, który zrodził się jeszcze na dyplomie i jest przeze mnie kontynuowany.
Większość prac to olejne lub akwarelowe pejzaże i architektura okolic Obornik Śląskich. – Są też obrazy bezpośrednio nie związane z miastem, ale świetnie mieszczące się w jego klimacie – mówi artysta, którego pasją jest dokumentacja ginących zabytków Dolnego Śląska. Np. wydał album obejmujący zabytki w gminie Kąty Wrocławskie. – W umierających domach jest wiele piękna. Staram się z nich wydobyć to, co inspiruje. Sporo już namalowałem obiektów, nie jest to łatwe życie, bo wymaga stałej zmiany miejsca, ale ze swej pasji mam satysfakcję. Chciałbym się nazywać artystą uczuć… – Mistrz pisze wiersze – dodaje Jerzy Tandecki, obecny przy rozmowie organizator wspomnianego pleneru – przygotowuje tomik, który będzie nosił tytuł “Wysypisko uczuć”.
Wernisaż wystawy “Pasje malarskie Janusza Łozowskiego” odbędzie się w Saloniku Czterech Muz w sobotę, 2 bm. o godz. 16. Prezentowane prace będzie można kupić.
Autor artykułu: (AGNI)
Komisja rozwoju sportu sejmiku dolnośląskiego w Zgorzelcu
Monday, November 27th, 2000(ZGORZELEC) Żeby osiągać wysokie wyniki sportowe nie wystarczą tylko dobre chęci. Potrzebna jest odpowiednia baza, kadra trenerska, a co za tym idzie – pieniądze! Na ten temat rozmawiano w trakcie spotkania z członkami komisji ds. sportu sejmiku dolnośląskiego.
- Mamy służyć regionowi, stąd nasza wizyta w Zgorzelcu – wyjaśniał Czesław Cyrul, wiceprzewodniczący wojewódzkiej komisji rozwoju sportu, turystyki i rekreacji. – Chcemy poznać wasze osiągnięcia i przede wszystkim potrzeby.
Na wyjazdowe posiedzenie komisji zaproszeni byli przedstawiciele władz miejskich, gminnych, powiatowych i największych klubów sportowych. Każdy mógł też przedstawić swoje oczekiwania.
I okazało się, że nie były one zbyt wygórowane. Wójt Kazimierz Janik prosił jedynie o wsparcie trwającej budowy hali gimnastycznej w Jerzmankach. Ze strony miasta proszono z kolei o pieniądze na planowaną modernizację stadionu miejskiego. – Nasi lekkoatleci znaleźli się w pierwszej lidze, – mówił dyrektor międzyszkolnego ośrodka sportowego Krzysztof Zięba – i wśród pierwszoligowców jesteśmy jedyni, którzy nie mają do dyspozycji stadionu z nawierzchnią tartanową!
Na dotacje czekają także zapaśnicy, koszykarze, pływacy i piłkarze. Członkowie komisji, choć pełni uznania i zrozumienia potrzeb sportu, niewiele mogli obiecać. Wiadomo jedynie, że w latach 2002-2003 udało się zarezerwować z budżetu gier liczbowych 1,7 mln zł na remont stadionu i 1 mln zł na dokończenie trwającej od lat inwestycji w szkole przy ul. Francuskiej.
Autor artykułu: (MCB)
Piłka nożna. Wybory nowych władz w legnickim III-ligowcu
Monday, November 27th, 2000(WROCŁAW) Piłkarze Miedzi liderują na półmetku 3. ligi i poważnie myślą o awansie. Tymczasem w Legnicy nie brak obaw, że sukces futbolistów jest sukceem na wyrost. Klubu nie stać finansowo na walkę o 2 ligę. Na kilka ważnych pytań będą musieli dzisiaj odpowiedzieć członkowie klubu, którzy zbiorą się by wybrać władze na nową kadencję.
By spokojnie przymierzyć wiosną do walki potrzebne klubowi są strategiczne rozwiązania – uważa prezes Zenon Błachnia. – Nie mówimy o wielkich pieniądzach. Za zwycięstwa w rundzie jesiennej – wszystkie, musieliśmy wypłacić zawodnikom premie, które w klubach 2 ligi wystarczają na 2 wygrane. Klub potrzebuje finansowej płynności.
W/g nie potwierdzonych pogłosek prezes Miedzi nie zamierza kandydować na kolejną kadencję. – Nie wiem jeszcze. Mam dom, rodzinę. Prowadzę firmę, trzeba pilnować tego. Moim marzeniem jest by podczas zebrania ukonstytuował się silny personlanie, prężny zarząd , który pokieruje Miedzią przez najbliższe lata Minionych 4 lat nie wstydzimy się. Klub jest na prostej, radzimy sobie z długami z lat wcześniejszych.
Na czwartek na godzinę 12 zaplanowany jest mecz towarzyski Miedzi z Zagłębiem Lubin, z którego do legniczan mają dołączyć Rafał Apolinarski i Krzysztof Kaźmierczak. Miedź zainteresowana jest Marcinem Pawłowskim z Odry Wodzisław i ostatnio grającym w Chrobrym Adamem Buczkiem, natomiast odejdzie Krzysztof Radziemski. Prawdopodobne ubytki to Marcin Zawadzki (Piotrcovia) i Artur Charciarek, o którego pytają się dwa III-kligowe kluby z Górnego Śląska.
Autor artykułu: Zbigniew Jakubowski
Opieka z nas drwi
Sunday, November 26th, 2000(BYSTRZYCA KŁODZKA, powiat Kłodzko) W piątek w Gazecie Wrocławskiej opublikowaliśmy skargę Marka Sacharczenki na Ośrodek Pomocy Społecznej w Bystrzycy Kłodzkiej (tekst “Opieka z nas drwi”). Zaapelowaliśmy o inne opinie na temat pracy bystrzyckiego OPS-u. W sobotę przedstawiliśmy opinie czterech osób. Dzisiaj kolejna.
- Zgadzam się z wypowiedzią pan Sacharczenki zamieszczoną w piątkowym wydaniu Gazety Wrocławskiej. Uważam, podobnie jak on, że OPS w Bystrzycy Kłodzkiej funkcjonuje źle – stwierdziła Czytelniczka z Wilkanowa, która zadzwoniła do naszej redakcji. – Moja córka w ubiegłym roku dostała tylko 20 złotych zapomogi. Później nie udzielono jej już żadnej pomocy. Córka jest bez pracy, jej mąż pracuje w fabryce mebli. Na rękę dostaje po 600-700 zł miesięcznie. Mają dwójkę dzieci. Gdy starali się o zapomogę, to pani z opieki społecznej powiedziała, że mają za ładne mieszkanie i w dodatku samochód. Tylko, że to 15-letni maluch. Dużo się mówi w Bystrzycy o tym, kto tak naprawę korzysta z opieki społecznej. Oficjalnie jednak ludzie się nie skarżą, bo wiedzą, że i tak niczego to nie zmieni.
Autor artykułu: (PIEL)
Paweł z Głogowa dziś spotka się z premierem
Sunday, November 26th, 2000(GŁOGÓW) “Pejzaż kwiatowy” – to tytuł obrazu, który Paweł Laskowski namalował specjalnie dla premiera Jerzego Buzka. Paweł spotka się dziś w Warszawie z szefem rządu. Jerzy Buzek zaprosił do siebie niepełnosprawnych artystów, laureatów europejskiej wystawy. Paweł, jego mama, nauczyciele i cała Arka w oczekiwaniu na uroczystość żyją w napięciu.
W głogowskiej Arce, placówce, do której chodzi Paweł zastanawiano się, jak zatytułować obraz dla premiera Jerzego Buzka.
- Pejzaż kwiatowy? Czy kwiaty – to pejzaż? Czy taki tytuł jest poprawny? Na ten temat Paweł rozmawiał z Anią Rytter, plastyczką i Jadwigą Paligą, dyrektorem Arki. Autor obrazu postawił na swoim. Został “Pejzaż kwiatowy”.
W Arce ogromne zamieszanie. Z Warszawy dzwonią, że podczas uroczystości Paweł będzie miał 3 minuty czasu dla siebie i ma wygłosić przemowę!
Z okazji wyjazdu Paweł dostał od mamy nową marynarkę, ale przemawiać na uroczystości nie ma ochoty.
- Trzy minuty to za dużo. Paweł się zdenerwuje. Z przemówienia na cześć premiera nic nie wyjdzie i basta – mówią pracownicy Arki, opiekunowie Pawła.
Im zależy przede wszystkim na samopoczucie swoich wychowanków.
Za “Domek na wsi”
Europejską wystawę prac plastycznych zorganizowała Międzynarodowa Liga Stowarzyszeń na rzecz Osób Niepełnosprawnych. Obraz “Domek na wsi” Pawła Laskowskiego z Głogowa reprezentuje tam Polskę. Wystawa w przyszłym roku objedzie całą Europę. Paweł, jako jeden z nielicznych Polaków zdobył tam wyróżnienie. Premier Jerzy Buzek zaprosił do Warszawy sześciu autorów z sześciu polskich placówek terapeutycznych .
Autor artykułu: Katarzyna Jedynak
Harcerska kadra się szkoli
Sunday, November 26th, 2000(REGION LWÓWECKI) Od piątku do niedzieli jeleniogórscy harcerze ZHP odbyli warsztaty metodyczne dla kandydatów na funkcyjnych w drużynach.
Warsztaty przygotowali jeleniogórscy instruktorzy. – Do tej pory wszystkich wysyłaliśmy na kursy po całej Polsce – mówi Marian Łata, komendant hufca. – To pierwsza próba zrobienia czegoś we własnym zakresie. Myślę, że nasza kadra nie odbiega poziomem od innej w Polsce, dlatego warto było spróbować.
- Stworzyliśmy też bank zabaw i pląsów. Każdy pokazał kilka zabaw, jakie zna. Wypisaliśmy ich w sumie kilkadziesiąt. Powstał pomysł, żeby nagrać harcujących na kasetę video – podsumował Marian Łata.
Autor artykułu: (ROB)
Połaszczyli się na przewód elektryczny
Sunday, November 26th, 2000(WAŁBRZYCH) Blisko 1200 złotych wart był przewód elektryczny skradziony z jednej z wałbrzyskich hurtowni.
Do zdarzenia doszło w nocy z czwartku na piątek. Czterej młodzi mężczyźni połaszczyli się wówczas na 65 metrów kabla składowanego w hurtowni przy ul. Małej w Wałbrzychu. Wkrótce po kradzieży złodzieje zostali zatrzymani przez wałbrzyskich policjantów.
Autor artykułu: (RQP)