Archive for October, 2000

Mikre zainteresowanie funduszem Mikro

Thursday, October 26th, 2000

(DZIERŻONIÓW) Wczoraj w dzierżoniowskim ratuszu prezentował się Polsko-Amerykański Fundusz Przedsiębiorczości, “Mikro”. Niestety, mimo rozesłania wielu zaproszeń frekwencja małych firm nie była imponująca.

- Rozesłaliśmy ponad 200 zaproszeń. Chcieliśmy dotrzeć do jak największej liczby małych podmiotów gospodarczych. Przybyło niewielu. Może na skutek niewiedzy o tym funduszu. Szkoda. Jest to łatwa droga do uzyskania kredytu. Formalności ograniczone są do minimum – powiedziała nam wczoraj Danuta Minkina, kierowniczka referatu promocji i aktywizacji gospodarczej UM w Dzierżoniowie.
Fundusz “Mikro” oferuje kredyt oprocentowany od 16,4 do 21 proc. w skali roku. Jej zabezpieczniem nie muszą być nieruchomości pożyczkobiorcy; wystarczy poręczenie trzech osób fizycznych i weksel kredytobiorcy. Dokładniejsze informacje – w pokoju nr 3 w dzierżoniowskim ratuszu. Tam można również pobrać wnioski.

Autor artykułu: (DT)

Medal dla Cameli

Thursday, October 26th, 2000

(WAŁBRZYCH) Wkłady odzieżowe z podwójnym punktem kleju, produkowane przez wałbrzyską Fabrykę Wkładów Odzieżowych Camela, zostały odznaczone Medalem Europejskim.

– Przyznanie Medalu Europejskiego jest rodzajem rekomendacji, wystawionej przez najważniejszą instytucję zajmującą się integracją Polski z Unią Europejską, to jest Centrum Informacji Europejskiej Urzędu Integracji Europejskiej – przyznaje Jerzy Michalak, zastępca kierownika działu handlowego i marketingu Cameli.
Wkłady, wyprodukowane przez wałbrzyską firmę, były jednym z nielicznych produktów włókienniczych wyróżnionych tą nagrodą. Technologia ich produkcji została opracowana przez pracowników Cameli i wdrożona do produkcji w końcu ubiegłego roku.

Autor artykułu: (RAD)

Mieszkanie za obligacje

Tuesday, October 24th, 2000

(WROCŁAW) 11 grudnia gmina Wrocław wyemituje obligacje miejskie na łączną kwotę 25 mln zł. Dzięki nim najemcy mieszkań komunalnych będą mogli wykupić zajmowane mieszkanie za 35 proc. jego wartości. Subskrypcja rozpocznie się już 20 listopada.

- Dzięki temu zdynamizujemy sprzedaż mieszkań komunalnych i zyskamy niemałe pieniądze, bo 25 mln zł, na budowę nowych mieszkań – mówi wiceprezydent, Andrzej Jaroch.
Jednakże nie wszystkie mieszkania komunalne będzie można wykupić. Władze miasta wyłączyły ze sprzedaży ponad 1700 kamienic.
- Są to na przykład budynki przeznaczone do rozbiórki albo wytypowane do generalnego remontu – wyjaśnia wiceprezydent.

Autor artykułu: (EGG)

Otworzono poradnię proktologiczną

Tuesday, October 24th, 2000

(WROCŁAW) – Każdy ma, miał albo będzie miał takie problemy – powiedział Jerzy Sypuła, dyr. szpitala przy ul. Grabiszyńskiej. O jakie problemy chodzi? Najbardziej wstydliwe. Związane z odbytem.

Wczoraj w tym szpitalu otworzono Poradnię Proktologiczną, najnowocześniejszą na Dolnym Śląsku. W zasadzie nie tyle otworzono, co przeniesiono w nowe miejsce. Nowe pomieszczenie i sprzęt zafundowało kilku sponsorów.
- Po trzech latach partyzantki, poradnia ma w końcu europejski wygląd – powiedział Jerzy Sypuła.
W ciągu trzech lat przez poradnię przewinęło się ponad 4 tysiące pacjentów.
- A co roku w Polsce notujemy około 400 tysięcy nowych zachorowań z zakresu proktologii – powiedział Leszek Spytkowski, chirurg specjalista. – Dlatego można nazwać je już chorobami cywilizacyjnymi.
Niestety, przeważnie człowiek zgłasza się do lekarza w chwili, gdy sytuacja jest poważna. Najpierw obserwuje, że coś z nim nie w porządku. Krwawienia ze wstydliwych części ciała, bóle, itd. I idzie do lekarza dopiero, gdy zawodzą domowe sposoby leczenia.
- A często pod maską niegroźnych dolegliwości rozwijają się nowotwory – opowiada Leszek Spytkowski.

Autor artykułu: (MJG)

Prawo ochrony

Tuesday, October 24th, 2000

(WROCŁAW) Prokurator prosił o karę w zawieszeniu. Adwokat zwracał uwagę sądu, że ojciec jego klienta pracuje “w instytucjach wychowawczych organów ścigania”, więc karać nie ma powodu. Co na to sąd, dowiemy się 26 października. Tego dnia zapadnie wyrok w sprawie ochroniarza oskarżonego o brutalne pobicie.

Daniel G. został pobity w grudniu 1997 roku przez ochroniarza w studenckim klubie “Tawerna” przy ul. Wyspiańskiego. Usłyszał: Czy ty myślisz, że masz do czynienia z amatorami?”. Potem dostał w twarz, został kopnięty w brzuch, rzucony o podłogę. Efekcie musiał przejść 4 operacje, a życie uratował mu przeszczep nerki. Ma 23 lata i musi pogodzić się z tym, że już do końca życia będzie kaleką.
Daniel G. twierdzi, że został w ten sposób ukarany za to, że próbował bronić kolegi bitego przez innych ochroniarzy. Obrońca oskarżonego Przemysława A. tłumaczy, że jego klient czuł się zagrożony przez agresywny tłum, dlatego tak brutalnie, choć bez złych zamiarów, potraktował Daniela G.
- Zbyt często niestety ochroniarze wywołują i zaostrzają konflikty zamiast pilnować spokoju. Zbyt często sami próbują wymierzać sprawiedliwość – mówił prokurator.
Domagał się 2 lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat i 1000 zł nawiązki dla poszkodowanego. Oskarżyciel posiłkowy przekonywał sąd, że w praktyce oznacza to dla oskarżonego bezkarność. Wyrok zapadnie w czwartek.

Autor artykułu: (IMC)

Strategia konsultowana

Tuesday, October 24th, 2000

(WROCŁAW) – Tylko dwa województwa w Polsce nie uchwaliły jeszcze swojej strategii – powiedział wczoraj podczas spotkania z dziennikarzami wiceprezydent Wrocławia Andrzej Łoś. – Jednym z nich jest niestety województwo dolnośląskie.

W dziewięciu miastach regionu mają się odbyć konsultacje z samorządowcami na temat projektu strategii Dolnego Śląska.
- Zgłoszono dotąd około 1500 wniosków do dokumentu – ujawnił przewodniczący sejmiku dolnośląskiego Emilian Stańczyszyn. – Mamy nadzieję, że w ciągu kilku tygodni uda się uchwalić poprawioną jego wersję.
- My generalnie nie mamy stosunku krytycznego do strategii – skwitował krótko reprezentujący zarząd Wrocławia prezydent Łoś.
Dokument przygotował marszałek dolnośląski prof. Jan Waszkiewicz. Z miejsca zarzucono mu, że nie konsultował projektu z samorządami, (choć przez wiele miesięcy dokument był dostępny w Internecie), że jest zbyt ogólnikowy i napisany trudnym, “eksperckim” językiem. Samorządowcy zapowiedzieli, że nie poprą dokumentu w sejmiku. W tej sytuacji zorganizowano konsultacje. Czas nagli, bo dopóki nie ma strategii i opartego na niej Zintegrowanego Programu Wojewódzkiego, dopóty województwo nie ma co liczyć na pieniądze z budżetu centralnego na realizację najważniejszych inwestycji. Przewodniczący Stańczyszyn przyznał, że w przyszłym roku Dolny Śląsk uszczknie niewiele pieniędzy przeznaczonych w budżecie centralnym na inwestycje regionalne.

Autor artykułu: (JAG)

Do odwołania wstrzymano budowę nowej stacji paliwowej Shell

Tuesday, October 24th, 2000

(WROCŁAW) – Likwidacją cmentarza zajmowało się Miejskie Przedsiębiorstwo Zieleni Miejskiej – powiedział Stanisław Jarosz z urzędu miejskiego. – Jest protokół o ekshumacji zwłok i zakończeniu prac. Godny ubolewania jest fakt, że zrobiono to w tak mało staranny sposób.

Robotnicy Firmy Shell pracujący przy budowie stacji benzynowej już pierwszego dnia, tj. 6 października, odkryli ludzkie szczątki. Natychmiast wstrzymano prace i zawiadomiono policję, prokuraturę i sanepid. Kości zostaną przeniesione na cmentarz komunalny, gdzie otrzymają godny pochówek.
Shell nie wiedział o istnieniu cmentarza. Teraz musi pokryć koszty ekshumacji zwłok.
- Nie ma tu błędu ze strony wydziału architektury – twierdzi Andrzej Łoś, wiceprezydent ds. gospodarki przestrzennej. – Już w 1988 roku zatwierdzono plan zagospodarowania przestrzennego tego terenu. To raczej kwestia inspektora sanitarnego.
- Teoretycznie firma Shell może zwrócić się do urzędu wojewódzkiego o zwrot kosztów ekshumacji – dodał Maciej Dobrowolski, architekt miejski. – Ale sytuacja prawna jest skomplikowana. Nie ma żadnej gwarancji, że sytuacja taka się nie powtórzy. Przy budowie Tesco też znaleziono ludzkie kości. Był to żołnierz niemiecki, który zginął właśnie w tym miejscu.

Projekty domów - kompletne projekty architektoniczno – budowlane

Autor artykułu: (AG)

Lecz się sam

Tuesday, October 24th, 2000

(WROCŁAW) – Nowy Dwór to sypialnia dla ludzi pracujących – denerwuje się Katarzyna Barczyńska, mieszkanka osiedla. – Ile można czekać na przyjęcie do lekarza. Niech oni sobie nie robią jaj. Tu mieszka mnóstwo ludzi. Zbliża się sezon grypowy.

Do przychodni na ul. Nowodworskiej zapisanych jest około 11 tys. dorosłych pacjentów. Przypada na nich tylko 5 lekarzy internistów. Jeden z nich pracuje na pół etatu. Kierownik przychodni, też internista, dwa razy w tygodniu zajęty jest sprawami administracyjnymi. Lekarze jak inni chorują.
- Aby zarejestrować się na dany dzień, trzeba przyjść grubo przed siódmą – tłumaczy pani Katarzyna. – Z wyprzedzeniem może zapisać się 10 osób. Na przyjęcie do lekarza trzeba czekać przynajmniej 3 dni.

- Codziennie sto kilkadziesiąt osób chce się zarejestrować do lekarza pierwszego kontaktu w naszej przychodni – mówi Janusz Gietkiewicz, kierownik przychodni. – Kolejka do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej nie powinna być taka duża. Mamy za mało lekarzy na tak duży rejon. Przydałyby się jeszcze dwie osoby. Staram się o te etaty w dyrekcji, w Zakładzie Opieki Zdrowotnej – Fabryczna.

- Będą dwa nowe etaty dla przychodni na ul. Nowodworskiej – odpowiada Stefania Łętowska, dyrektor ZOZ Fabryczna. – Wiem, że to rozwiązałoby problem. Niestety, mamy pewne problemy. Szukamy lekarzy z I lub II stopniem specjalizacji. Oferujemy niezłe wynagrodzenie powyżej 2.000 zł i 20-procentową premię. Niestety nie ma chętnych. Będziemy mieć nową, naprawdę dobrą lekarkę, ale dopiero od kwietnia.

Jest to bardzo odległa perspektywa. Tymczasem rejestracja w przychodni kończy się o 8 rano. Chory, który przyjdzie później jest przyjęty tylko wtedy, kiedy lekarz wyrazi zgodę. Sam musi poprosić o to lekarza.
- Pacjent pilny musi być przyjęty – zapewnia Janusz Gietkiewicz. – Często jednak ludzie przychodzą z błahymi sprawami. Większość lekarzy stara się przyjąć wszystkich pacjentów. Ale u nas lekarze pracują sami, bez pielęgniarki czy sekretarki. Praca biurowa ogranicza nasze możliwości przyjmowania pacjentów. W ZOZ lekarz otrzymuje taką samą pensję niezależnie od tego, ile osób przyjmie.

Autor artykułu: Agnieszka Gołębiowska

Idealne wymiary

Monday, October 23rd, 2000

(WROCŁAW) Najnowsze, światowe trendy w damskiej bieliźnie oraz nastoletnie kandydatki do “wybiegów”, mogliśmy podziwiać w miniony weekend we Wrocławiu.

Piękne modelki zaprezentowały ekstrawagancką oraz standardową bieliznę piętnastu firm, z całej niemal Polski. Pokaz “odważnej” najbliższej ciału garderoby, szlafroków oraz piżam zgromadził tłumy pań we wrocławskim hotelu “Novotel”. Zaraz po bogatym pokazie była okazja do kupienia prezentowanej bielizny.
Szansę na zostanie modelką (idealne wymiary to: 90/60/90, przy minimum 170 cm wzrostu) miały też nastolatki, które wzięły udział w castingu zorganizowanym przez firmę “D’Vision Model Management”, z myślą o nowych twarzach. Tylko kilka z blisko trzydziestu młodych dziewczyn, które prezentowały się w restauracji “St. Petersburg” ma szansę na zrobienie wielkiej kariery i trafienie na okładki europejskich magazynów.

Autor artykułu: (PAW)

Napadli na agencję

Monday, October 23rd, 2000

(WROCŁAW) Dwóch mężczyzn napadło w sobotę rano na agencję banku PKO BP przy pl. Pereca we Wrocławiu. Ich łupem padło 7000 zł. Policji nie udało się złapać złodziei.

- Zgłoszenie dostaliśmy o 10.15 rano – mówi sierżant sztabowy Beata Tobiasz, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. – Mimo, że policjanci natychmiast udali się na miejsce, po złodziejach nie było już śladu. Policjanci wykorzystali w pościgu psa, jednak po krótkim czasie zgubił on trop.
W czasie napadu w agencji przebywały trzy osoby – właściciel, kasjerka oraz klient. Świadkowie powiedzieli, że do pomieszczenia weszło dwóch mężczyzn, obaj byli zamaskowani. Jeden z nich wyciągnął broń i kazał kasjerce wydać pieniądze. Łupem bandytów padło 7000 zł. Żaden ze świadków nie widział jakim samochodem uciekli przestępcy. Prawdopodobnie był to fiat 126 p.
Policjantom nie udało się ustalić rysopisu przestępców, a w pomieszczeniu nie było kamer. W agencji nie zainstalowano też żadnego systemu alarmowego, nie było także pracownika ochrony.

Autor artykułu: (JGK)