3 lata więzienia za gwałt i znęcanie


(WROCŁAW) 3 lata więzienia za gwałt zbiorowy na współwięźniu i kilkudniowe znęcanie się. Taki wyrok wydał wczoraj sąd okręgowy na Tomasza K. Drugi z oskarżonych nie został skazany. Kilka miesięcy po przestępstwie popełnił samobójstwo.
Adam G. został brutalnie zgwałcony przez dwóch współwięźniów 15 stycznia 2000 roku. Tomasz K. i Marcin K. wcześniej, przez kilka dni, znęcali się nad nim psychicznie i fizycznie. Chłopak był bity i kopany po całym ciele. Oprawcy szykanowali go i zmuszali do poniżających czynności, m.in nie mógł dotykać żadnych sprzętów w pomieszczeniu, zwłaszcza należących do innych więźniów, musiał jeść z podłogi i sprzątać po wszystkich.
Na ławę oskarżonych doprowadzono Tomasza K. Drugi z uczestników gwałtu popełnił w więzieniu samobójstwo.
- Wina Tomasza K. nie budzi wątpliwości sądu – uzasadniał wyrok sędzia Grzegorz Szepelak. – Choć on sam zaprzecza, aby brał udział w zbiorowym gwałcie. Sąd jednak wziął pod uwagę to, że przestępstwo zostało popełnione w warunkach szczególnych. Być może na wolności Tomasz K. nigdy by się takiego czynu nie dopuścił.
Tomasz K. był już dwukrotnie karany przez sąd w Wołowie. Odsiaduje teraz karę 3 lat więzienia. Jeśli dzisiejszy wyrok się uprawomocni, na wolność wyjdzie za 6 lat.
Adam G. był szykanowany, bo prawdopodobnie złamał prawa, które narzucili grypsujący więźniowie, prawdopodobnie mogło tu chodzić o ujawnienie szczegółów dotyczących innego przestępstwa. Z kolei Marcin K. popełnił samobójstwo, bo, zdaniem prokuratora, “nie umiał się znaleźć w więzieniu”.

Autor artykułu: (IMC)

Comments are closed.